Ostra dyskusja w Parkowie

PARKOWO. W gminie Rogoźno trwają spotkania wiejskie, podczas których sołtysowie spowiadają się mieszkańcom ze swojej pracy. Żadne jednak z wszystkich dotychczasowych nie było tak burzliwe i długie, jak to, które odbyło się w miniony czwartek w świetlicy wiejskiej w Parkowie. Pojawili się burmistrz Janus, radni z przewodniczącym Hinzem na czele, dyrektor szkoły Maria Cisowska, sołtys Justyna Bartol-Baszczyńska, oraz prawie setka mieszkańców sołectwa Parkowo. 

Głównymi i najbardziej kontrowersyjnymi tematami były kwestie klimatyzacji i parkietu. Świetlica była remontowa niespełna dwa lata temu. Odnowiono salę wraz z kuchnią, założono nowy parkiet oraz wstawiono klimatyzację i system nagłośnienia. 
Kwestia klimatyzacji była wielokrotnie poruszana na sesjach rady miejskiej i podczas uroczystości w Parkowie. Jest to najdroższa klimatyzacja w budynkach publicznych na całej Ziemi Obornickiej, kosztowała prawie 100 tys. zł. Koszt jej utrzymania wynosi do tysiąca złotych miesięcznie. Jest porównywalna do tych używanych w zakładach przemysłowych. Dyskusja na jej temat rozpoczęła się jednak dopiero po zniszczeniu nowego parkietu. 
Podczas jednej z zabaw fragmenty parkietu rozsypały się w drobny mak. Na spotkaniu mieszkańcy wylali swoje żale burmistrzowi. Proponowano przeznaczenie pieniędzy z budżetu gminy na naprawę parkietu. Sołtys Baszczyńska powiedziała: wszyscy widzimy co się tu dzieje, widzimy dziurę w parkiecie po ostatnim weselu. Jeden z naszych mieszkańców kleił wcześniej parkiet. To jest już czwarte miejsce w którym powstała dziura. 
Sprawę postanowił skomentować Janus: gdy przygotowaliśmy projekt spotkanie wiejskie postanowiło, że ma być parkiet. Tak to zostało zaplanowane. We wszystkich innych świetlicach są płytki, jedyny parkiet był w Rudzie i też był zdarty. W ubiegłym tygodniu mieliśmy spotkanie z wykonawcą i on wyjaśniał, że położył dobrze i że wilgoci nie ma. Jaka jest przyczyna, trudno powiedzieć. Sołtys wraz z mieszkańcami bronili się, że nie podpisali odbioru świetlicy, widząc jej wady. 
Mieszkańcy mieli też wiele do powiedzenia o klimatyzacji. – Dla mnie to jest zbyt skompilowane. Powinien być jeden przycisk, a nie, że tam jest sterowanie komputerem i nikt nie wie jak to obsługiwać – powiedziała pani Agnieszka. Sołtys stwierdziła, że nikt się nie chce podjąć obsługi sprzętu wartego 2 mln zł, prosząc o specjalnego pracownika magistratu, który miałby obsługiwać klimatyzację. – Ktoś ma być za to u was odpowiedzialny. Pani nie wyobraża sobie, że pracownik urzędu będzie specjalnie przyjeżdżał i siedział podczas zabaw obsługując ten sprzęt – ripostował Janus. Zaproponował, że urząd może się tym zając, jeżeli będzie nadzorował wszystkie zabawy w Parkowie. Dotąd zajmowała się tym straż pożarna, która bierze za wynajem sali od 500 do 900 zł. Jak uznali samorządowcy, skoro straż pożarna bierze tyle pieniędzy za wynajem, jest to ich zadanie, by klimatyzacja działała. Wreszcie cześć mieszkańców zaczęła skandować hasła za likwidacją dotychczasowej klimatyzacji i wstawieniu nowej, mniejszej i łatwiejszej w obsłudze. – Dlaczego nie można zrobić czujnika, którym będzie można obsługiwać z sali, prostego do użycia? – pytał pan Różyczki. Burmistrz jednak przypomniał, że dwa lata wcześniej mieszkańcy sami chcieli taką klimatyzację, jaką im zamontowano. Dialog toczył się dalej, ale nie przyniósł większych rezultatów. Mieszkańcy Parkowa są skazani na najnowocześniejsza i najdroższą klimatyzację na całej Ziemi Obornickiej, teraz muszą znaleźć jeszcze osobę do jej obsługi.
 

Podobne artykuły