Na rok przed wyborami, czyli kto ma szansę zostać następnym burmistrzem Obornik

GMINA OBORNIKI. Do wyborów samorządowych został rok. Ktoś powie – jeszcze rok, a kto inny – tylko rok. Tak czy inaczej, warto pokusić się o krótką analizę obecnej sytuacji politycznej na rok przed wyborami, tym łatwiejszą, że główni aktorzy zbliżających się wyborów zaczęli już ustawiać się na scenie. 

Nowy szef lokalnego PiS Michał Zieliński, po krótkim wahaniu potwierdził chęć startu w wyborach na fotel burmistrza Obornik. Michał Zieliński ma niewielkie zaplecze polityczne, bowiem PiS w gminie Oborniki jest raczej słaby. Zieliński może jednak liczyć na poparcie Obywatelskiego Komitetu Samorządowego Ziemi Obornickiej, któremu do niedawna przewodniczył, co jego szanse podnosi do jakichś 20%. Siłą tego kandydata może być hasło „więcej władzy dla oborniczan”, które coraz energiczniej stara się wprowadzać w życie poprzez presję na docenianie inicjatyw obywatelskich.
Na starcie w kierunku fotela burmistrza stanęła też radna Renata Wąsowicz. Jak zdołaliśmy się dowiedzieć, sama liczy na kilkanaście procent poparcia w nadchodzących wyborach samorządowych, stawiając na młodych oraz antyklerykałów. Nie jest to może i wiele, ale radna może mieć nadzieję, że w drugiej turze, którą zapewne zakłada, zjednoczą się siły przeciw Tomaszowi Szramie, odbierając mu potencjalne zwycięstwo. Jej mottem ma być „obojętnie kto, byle nie Szrama”. Jej hasłem natomiast będzie „Rydzewska uprawiała kolesiostwo, Szrama uprawia kolesiostwo a ja nie będę uprawiać kolesiostwa” a hasło to będzie propagować przy pomocy kolesiowskiej gazety. Siłą pani Renaty jest także jej płeć i dobre wspomnienia po burmistrz kobiecie – Annie Rydzewskiej, która uratowała Oborniki przed bankructwem i doprowadziła je do rozkwitu. Jeżeli społeczeństwo to wszystko „kupi” Renata Wąsowicz obiecuje na początek usunąć z Rynku pomnik papieża. Pozostając z pełną sympatią dla niezależnej radnej, można mieć jednak wątpliwość, czy taka nagroda zostanie właściwie przez wyborców przyjęta. 
Lewica może nie mieć kandydata, bo ławkę ma króciutką a i postacie na niej jakieś takie niewyraźne, a czasem nawet szemrane.
Oficjalnym kandydatem SiG oraz PSL jest Piotr Desperak, przewodniczący rady miejskiej w poprzedniej kadencji. Prawnik, doświadczony samorządowiec i bardzo porządny człowiek. Jednak jego wielka nieobecność każe domyślać się, że SiG nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i choć Anna Rydzewska wciąż milczy w kwestii swojego uczestnictwa w wyborach, to nie warto na to stawiać całej premii.
Kolejnym kandydatem jest obecny burmistrz Tomasz Szrama, który najprawdopodobniej będzie startował pod szyldem PO. Jeżeli lewica nie wystawi swojego kandydata, Tomasz Szrama może liczyć także na głosy sympatyków SLD a to już spory potencjał. Sam do sprawy wyborów podchodzi z delikatną rezerwą twierdząc, że – nie czuję się przyspawany do fotela burmistrza. Tomasz Szrama może też liczyć na poparcie tych, którzy czekają na rozpoczęte przez niego działania, chcąc dać mu czas na ich dokończenie.
Osobnym tematem jest rodzaj kampanii, jaka zapewnie już niebawem się zacznie. Ten właśnie początek skłonił nas do przeglądu sceny politycznej Obornik, choć nie należy tych dywagacji traktować jako pewnik, bo w polityce pewnego przecież nic nie ma. 

Podobne artykuły