Festyn młynarski

JARACZ. – Już po raz czwarty zorganizowano festyn w Jaraczu i mimo zmiennych warunków atmosferycznych udał się idealnie – powiedział nam etnolog Mateusz Klepka z tamtejszego muzeum. Tłumy przyciągnęło wiele atrakcji a podczas uruchamiania zabytkowego młyna] tłum był tak gęsty, że nie dałoby się w niego wetknąć główki od szpilki. Pojawili się również fascynacji historycznych maszyn rolniczych. Wykładowcy i historycy,  między innymi z uniwersytetów w Gdańsku, Warszawie i Krakowie oraz członkowie Polskiej Akademii Nauk, omawiali historię młynarstwa. Krzysztof Nowacki zaprezentował historię obornickiego młynu Dahlmana a  Roman Piątkowski z Rudy opowiadał o historii dwóch młynach należących do jego rodziny.  Prowizoryczna scena przed wiatrakiem gościła muzyków z całej Wielkopolski. W organizacji pomogli harcerze z obornickiego ZHP a Piotr Protasewicz, który dwoił się i troił by zapiać wszytko na ostatni guzik. 

 

Podobne artykuły