Działkowcy z Rogoźna protestowali przeciwko rządowi w Poznaniu

ROGOŹNO. W miniony piątek grupa działkowców z Rogoźna, wśród których znaleźli się między innymi reprezentanci  rodzin Tysięcznych, Provida, Pawlaków i Majewskich, wybralłą się wraz z setkami innych z całej Wielkopolski na protest pod Urząd Wojewódzki. Chcieli wyrazić swoje niezadowolenie z proponowanego przez Platformę Obywatelską  projektu ustawy.

Chociaż powodów niezadowolenia z rządu było wiele, najbardziej kontrowersyjny punkt nowej uchwały dotyczy uwłaszczenia, które dzieli działkowców na lepszych czyli uwłaszczonych oraz gorszych czyli dzierżawców. Problem ten jest znaczący w Rogoźnie. 
– Co ma zrobić człowiek, którego działka znajduję się na gruntach kilku właścicieli? U nas jest taki problem. U nas są takie działki, które znajdują się po części na terenie gminy, po części na terenie spółdzielni mieszkaniowej a trzecia cześć należy do związków. Tych działek nie obejmie nowa uchwała. Ja się pytam, co mamy zrobić?– powiedział nam prezes Rodzinnych Ogródków Działkowych im. Przemysława Andrzej Skomurski. 
Manifestujący rogoźnianie trzymali transparenty z napisami w rodzaju: Platformo nie niszcz dorobku Pokoleń.  Byli zbulwersowani zachowaniem wojewody. Delegacja miała problemy z dotarciem do władz województwa. W gabinecie poinformowano, że marszałek nie będzie mógł przyjąć delegacji, bo ma nagranie telewizyjne. Po targach delegację skierowano do wicemarszałka, którego nie było w budynku. W końcu rogoźnianom udało się dotrzeć do wicemarszałka Mateusza Klemenskiego, który przyjął delegacje w sekretariacie gabinetu. 
W gabinecie wojewody przyjął delegację dyrektor gabinetu, który poinformował, że wojewoda przebywa na konwencie wojewodów i upoważnił go do przyjęcia delegacji. Rogoźnianie wręczyli obu przedstawicielom władz odezwę uczestników manifestacji. 
– Po wyjściu naszej delegacji usłyszeliśmy komentarze jej członków. Wojewoda powiedział: "guzik mnie to obchodzi, ja się tym nie zajmuje". I to mają być ludzie nas reprezentujący. Nie do pomyślenia! – powiedziała nam jedna z uczestniczek manifestacji. 
Rogozińscy działkowcy się nie poddają. Ich reprezentanci jeżdżą po władzach samorządowych całego powiatu obornickiego szukając sprzymierzeńców. – Szukamy siły przebicia, my sami nie możemy się przebić, ale jeżeli poprą nas samorządu, będzie to wyglądało inaczej – powiedział nam Skomurski.
 Działkowcy znaleźli wsparcie u wójta Ryczywołu Jerzego Gacka i burmistrza Rogoźna Bogusława Janusa. Ten drugi wysłał pismo prosto do premiera Donalda Tuska. – Nie możemy pozwolić by ci ludzie cierpieli z takiego powodu. Jeżeli nikt nie chce pomóc działkowcom to spada to na nasze barki jako burmistrzów i wójtów, by ich reprezentować przed wyższymi organami władzy – skomentował całą sprawę Janus.
Dodajmy, że rogozińscy działkowcy zorganizowali największą i najbardziej głośną antyrządową manifestację z Obornik czy Rogoźna od lat.
 

Podobne artykuły