Mały most przez Wartę do zalania?

OBORNIKI.  – Mały most nad Wartą posłuży jeszcze rok albo dwa – taką opinię wyraził wykonawca remontu mostu. 

Wymieni on w przyszłym tygodniu, o ile aura pozwoli, pięć pękniętych desek i dobije gwoździe. Jednak nie na długo to w jego opinii załatwi sprawę, bo główki gwoździ są mocno wytarte tak jak i same deski poszycia mostu. 
Przyczyn szybkiej degradacji nawierzchni jest wiele a wśród nich to, że dopuszczalne 20 km/h jest rzadko przestrzegane a ruch pojazdów większy niż zakładano. Mostem jeżdżą nie rzadko pojazdy cięższe niż przewiduje to ustawiony przed wjazdem znak. 
Aby most przetrwał, to winien być jedynie dla pieszych, albo dla ruchy jednokierunkowego, albo mieć inna nawierzchnię. Nie wchodzi w rachubę niegdysiejszy asfalt, bo szybko pękał w spękaniach gromadziła się woda. 
O zamknięciu mostu dla pojazdów nie może być mowy, więc Przemysław Mączyński z magistratu zastanawia się nad wylaniem na deski miękkiej masy bitumicznej, która ochroni drewnianą nawierzchnię. 
Planuje też zlecić zawieszenie nad wjazdami na most belki ograniczające ruch pojazdów wyższych niż osobowe. Można powiedzieć – nareszcie – bo ta czynność czeka na realizację już wiele lat. 
 

Podobne artykuły