Kto chce pozmieniać nazwy ulic

OBORNIKI. Oborniczanie to ludzie prawi, spokojni i sprawiedliwi, ale gdy pewnego dnia się miarka przebierze, to przegonią to całe towarzystwo, które chce ich wpędzić w opresję, daleko za rzeki i to bez prawa powrotu. Powodem może być propozycja grupy radnych dotycząca dokonania zmian nazw kilku ulic w centrum miasta i to bez żadnego powodu i uzasadnienia. W rachubę wchodzi na razie głównie ulica Gołaszyńska, ale to może być początek zapędów do zmian. Choć nie ustaliliśmy „jeszcze” nazwisk radnych, którzy chcą zmian, zna je jednak już burmistrz proponując na oficjalnej stronie urzędu miejskiego plebiscyt na nowe nazwy. Wśród propozycji jest ulica Trójcierniowa w miejsce Gołaszyńskiej. Dlaczego Trójcierniowa? Bo przy tej drodze rosną drzewa gladiczje trójcieniowe. Jeśli ta nazwa się nie spodoba, to może ją zastąpić ulica: Wiankowa, Wiejska, Rzeczna, Gliniana lub Warciana. 

O ile Gołaszyńska powinna ponad wszelką wątpliwość pozostać nadal Gołaszyńską, to warto by nadać nazwy ulic jeszcze nie nazwanych. Warto, choćby dlatego, że brak nazwy ulicy w oficjalnym wykazie miejskim powoduje odmowę sprzątania jej przez służby PGKiM. Chodzi tu o przesmyk pomiędzy ulicami Średnią i Krótką. Respondenci plebiscytu proponują dla niej nazwę: Poprzeczna, Śródmiejska, Żydowska, Zapiecek, Zakątek lub Podzamcze. Dla odcinka łączącego ulice Sądową z Powstańców Wlkp. proponują: Klasztorna, Kinowa, Brukowa albo Ciemna. Które z tych nazw spodobają się decydentom, trudno dziś ocenić.

Podobne artykuły