Cyganie w biały dzień okradli sklepy przy ul. Powstańców Wlkp. w Obornikach i placu Marcinkowskiego w Rogoźnie

OBORNIKI, ROGOŹNO. Cztery osoby o ciemnej karnacji skóry, zdaniem świadków byli oni narodowością romskiej, dokonały kilku zuchwałych, szybkich kradzieży w Obornikach. 

W czwartek w godzinach popołudniowych czarny samochód zaparkował na ulicy Powstańców Wielkopolskich. Wyszły z niego trzy osoby o ciemnej karnacji skóry, w środku pozostał kierowca. Dwie kobiety weszły do pobliskiego sklepu odzieżowego, mężczyzna do sklepu spożywczego. 
– Gdy wszedł do środka wiedziałem, że coś się dzieje. Samochód zaparkowany był przed sklepem a on zachowywał się podejrzanie. Stał przed pułkami w sklepie. Spodziewając się, że chce coś ukraść, stanąłem przy nim – relacjonował wydarzenia właściciel sklepu spożywczego Ryszard Filipiak. 
Sklepikarz nie tylko powstrzymał kradzież, ale również wezwał policję. Funkcjonariuszom opisał samochód i podejrzane osoby. 
W tym czasie dwie kobiety wyszły ze sklepu odzieżowego z pełnymi torbami, udając się szybkim krokiem w stronę samochodu. Właścicielka sklepu odzieżowego, gdy zorientowała się, że jej nie zapłacono, wybiegła za kobietami, starając się wyrwać im z rąk ukradziony towar. Sklepikarka odzyskała jedną torbę, ale reszta zniknęła w zaparkowanym samochodzie. Z piskiem opon złodzieje uciekli z miejsca kradzieży. 
W Rogoźnie do podobnej kradzieży doszło w sklepach przy placu K. Marcinkowskiego. Tam romscy złodzieje zdołali okraść sklep spożywczy, wyciągając zza lady drogi alkohol.
Obornicka policja przestrzega przed sezonowymi złodziejami, którzy w drodze na wakacje dokonują drobnych kradzieży. Są to zazwyczaj osoby mieszkające setki kilometrów od Obornik czy Rogoźna. Policja apeluje o zwiększenie czujności przez właścicieli sklepów i chwali zachowanie Filipiaka, który nie dość, że nie dopuścił do kradzieży, ale również przekazał śledczym ważne informacje o złodziejach.
 

Podobne artykuły