Przyjechał autobus z Rogoźna do Obornik, ale bez zwykłych pasażerów

OBORNIKI. Planowano, uzgadniano, nagłaśniano i wreszcie ruszyło. – Planowo, bezpiecznie i komfortowo – tak podsumował pierwszy poranny kurs obornicką komunikacją gminną burmistrz Rogoźna Bogusław Janus. 

Wspólnie z sekretarz Iwoną Sip-Michalską, skarbnik Marią Kachlicką oraz Pawłem Andrzejczakiem z wydziału rozwoju gospodarczego i promocji przyjechał do Obornik 1 sierpnia, by się przekonać jak funkcjonuje międzygminne połączenie. Wszystkich na ostatnim przystanku linii 31 serdecznie powitał zastępca burmistrza Obornik Piotr Woszczyk. Powitał i posmutniał, bo oprócz zaproszonych gości do Obornik nie przybył z Rogoźna nikt. 
– Wydaje mi się, że pełny obraz tego będzie we wrześniu, gdy wakacje się skończą – wyraził nadzieję na poprawę frekwencji Bogusław Janus i dodał – we wrześniu będziemy mogli porozmawiać o tym, czy ta komunikacja jest zasadna i czy godziny przyjazdu i odjazdu są słuszne. Na koniec jednak dodał – jestem dobrej myśli – ale też stanowczo podkreślił – te trzy kursy dziennie wystarczą.
 Podobny problem mają Oborniki. Najpierw na komunikację czekano, potem była radość ze startu a potem puste autobusy. Komunikację wszyscy chwalą, ale niewielu z niej korzysta. Szkoda, bo to droga zabawa a nawet bardzo droga. 

Podobne artykuły