Burmistrzowie chcą od powiatu solidnych zabezpieczeń

POWIAT OBORNICKI. Władze Obornik otrzymały od władz powiatu dokument, na mocy którego Oborniki przekażą powiatowi 4,5 miliona złotych na rozbudowę szpitala. Jak udało się nam ustalić, w dokumencie nie ma żadnego zabezpieczenia interesów obornickich podatników na wypadek, gdyby powiatowi lub szpitalowi „coś nie wyszło” lub gdyby powiat przeznaczył pieniądze na inne cele lub zmienił właściciela.

Burmistrz Bogusław Janus oferuje powiatowi prawie 100 tysięcy więcej niż wynika z operatu szacunkowego ustalającego wartość rynkową budynku po Agrobiznesie wraz z działką, które chce dla gminy a które wyceniono na kwotę 1.775.000 złotych. Po przepisowym obniżeniu o 50% kwoty nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków Województwa Wielkopolskiego i tak wartość obiektu wyniesie 905 000 złotych, czyli o niemal sto tysięcy mniej niż oferują powiatowi rogozińscy podatnicy, w zamian za pozostawienie im zabytkowego budynku.
Ani burmistrz Rogoźna ani burmistrz Obornik nie chcieli wypowiedzieć się oficjalnie w kwestii swych obaw o oferowane powiatowi pieniądze, choć żaden z nich takich obaw do końca nie kryje. 
Gdyby szpital został przekształcony w spółkę, a jest to z dnia na dzień coraz bardziej pewne, interesy gmin wspierających szpital nie byłyby w żaden sposób zabezpieczone. Spółka miałaby cały majątek, gminy zaś nic. Obu burmistrzom jest zapewne wiadomym, że szpital od lat lawiruje na krawędzi zadłużenia a ponadto wiszą nad nim trzy poważne procesy o odszkodowania. Tylko w jednym z nich żądanie pokrzywdzonych przekracza milion złotych i choć proces trwa już lat wiele, wyrok może zapaść w każdej chwili i nie ma żadnej pewności, czy będzie on dla lecznicy korzystny. 
Sekretarz powiatu Piotr Sitek obiecuje, że w razie potrzeby przekształcenia szpitala w spółkę wejdą do niej gminy. Nie jest to jednak dla gmin korzystne, bo będą musiały jako wspólnicy dokładać do lecznicy i dokładać bez końca. Burmistrzowie chcieliby zabezpieczenia w ewentualnych akcjach przyszłej spółki, gdy taka powstanie. Zdołaliśmy się dowiedzieć, że taka propozycja nie przypadła staroście go gustu.
 Nie zdołaliśmy się za to dowiedzieć, czy burmistrz Obornik da się ostatecznie przekonać do tego, aby ofiarować powiatowi kilka milionów w ciemno. Celowo piszemy o „kilku” milionach, bo zaproponowane przez Oborniki i Ryczywół pięć milionów raczej na planowaną rozbudowę nie wystarczy i radni Obornik znów będą musieli sięgnąć do gminnej kasy po kolejne miliony. 

Podobne artykuły