Ulica Bluszczowa już wygodna, chociaż nie dla wszystkich

KOWANÓWKO.  We wtorek odbył się oficjalny odbiór przebudowanej ulicy Bluszczowej w Kowanówku. Wykonawcą tej inwestycji była spółka z Piły

Wraz z przebudową tej drogi skończył się koszmar mieszkańców zmagających się wiosną i jesienią z błotem, a latem z tumanami kurzu. W ramach inwestycji wykonano 335 metrów drogi z kostki brukowej, wraz z kanalizacją deszczową, chodnikiem i wjazdami do posesji. W końcowym fragmencie ulicy umieszczono też wygodne miejsce do zawracania. Koszt przedsięwzięcia wyniósł 459 tys. zł.
Mieszkańcy ulicy Bluszczowej uzyskali możliwość szybszego, wygodniejszego i bezpiecznego poruszania się. – Chodnik o szerokości dwóch metrów pozwolił na odseparowanie ruchu pieszych i rowerzystów od pojazdów mechanicznych – stwierdził podczas otwarcia burmistrz Tomasz Szrama.
Utwardzenie ulicy nie zakończyło wszystkich oczekiwań mieszkających tam osób. Ulica nie ma przejazdu i kończy się rowem. Dzieci mieszkające po drogiej stronie rowu, muszą go pokonywać w drodze do szkoły i to bez względu na pogodę oraz poziom wody. Niestety wniosek o wybudowanie w tym miejscu kładki lub przepustu z przejściem dla pieszych nie znalazł poparcia radnych z komisji terenowej, choć jego koszt nie przekroczyłby nawet 5% kosztów całej inwestycji. Dzieciom z Kowanówka nadal będzie trudno. Pociechą jest to, że gdy już pokonają jakoś przeszkodę w postaci rowu, dalej pójdą wygodnym i bezpiecznym chodnikiem. 
 

Podobne artykuły