Słomowo po 65 latach otrzyma pierwszy wóz strażacki

SŁOMOWO. OSP Słomowo jest wyjątkowe pod każdy względem. Druhowie od 65 lat nie mieli ani samochodu, ani remizy. Z drugiej strony mieszkańcy wsi nie wyobrażają sobie życie bez swoich strażaków. To oni, na czele z prezesem Stanisławem Filipowiczem, pomagają we wszelakich pracach na wsi, nie tylko wymagających użycia gaśnicy, ale również pomocnej ręki. Układanie chodników, wożenie żwiru, organizowanie dożynek, festynów oraz pomaganie sąsiadom w codziennych zmaganiach stało się domeną strażaków. 

W sobotę OSP świętowało 65-lecie a dzięki staraniom druhów i życzliwości Związku OSP RP, do Słomowa wreszcie zawita wóz strażacki. Tą wiadomość podczas uroczystości ogłosił ze łzami szczęścia w oczach Filipowicz. Nie ma co się dziwić wzruszeniu prezesa, który od lat walczył o sprzęt dla swojej jednostki. 
Przybyli na uroczystość goście, wśród których między innymi znalazł się przewodniczący Zdzisław Hinz, zastępca komendanta obornickiej straży Dariusz Szrama, prezes powiatowego OSP Krzysztof Tomaszewski oraz druhowie z jednostek z całej gminy zareagowali na tą wiadomość długimi oklaskami. Wcześniej wszyscy modlili się podczas Mszy w słomowskim kościele, celebrowanej przez ks. Wojciech Rena. Potem wręczono wyróżnienia a na koniec świętowano przy stołach pełnych jedzenia, by tańczyć do białego rana pod baldachimem ustawionym przez mieszkańców wsi. Żadna z tych aktywności nie mogło jednak przyćmić wiadomości o otrzymaniu upragnionego wozu bojowego, który rozpoczyna nowy rozdział w historii OSP Słomowo.
 

Podobne artykuły