Poczta ściąga haracz od mieszkańców

POWIAT OBORNICKI. Już ponad sto osób otrzymało wezwania do zapłaty zaległego abonamentu. To akcja rządowa. Wezwania opiewają najczęściej na kwotę od 1000 do 1500 zł, chociaż jeden z czytelników pokazał nam takie na ponad 3000 zł. 

Pięć lat wstecz – o zaległy abonament z takiego okresu może upomnieć się poczta wobec każdego, kto kiedykolwiek zarejestrował telewizor i radio. Poczta ręka w rękę z urzędem skarbowym ściąga więc zaległe opłaty. Najbardziej uderza to w starszych ludzi, bo to głównie oni mają zarejestrowane telewizory. Młodsi w ogóle nie wiedzą, że odbiornik trzeba zarejestrować, albo uważają, że płacą np. za internet, kablówkę, i to powinno wystarczyć. Poczta wymaga opłat od tych widzów, których ma już w bazach. Tych, którzy nigdy nie zarejestrowali telewizorów, zostawia na razie w spokoju. 
Wszyscy pamiętają słowa premiera Donalda Tuska, który stwierdził, że abonament to forma "archaicznego haraczu", a wymaganie opłat od emerytów "urąga poczuciu sprawiedliwości". Po tym stwierdzeniu wielu, którzy jeszcze mieli w związku z tym jakieś wyrzuty sumienia, pozbyła się tych dylematów. Teraz urząd skarbowy zabiera się do ściągania tego "archaicznego haraczu". Czy naprawdę na łatanie kolejnej dziury budżetowej nie ma lepszego sposobu niż sięganie do kieszeni starszych, biednych ludzi? Szacuje się, że w powiecie obornickim takie wezwania otrzyma w końcu około 2000 mieszkańców.

Podobne artykuły