Cztery wsie a Tarnówko najlepsze

BORUSZYN. W niedzielę 14 lipca w Boruszynie odbył się organizowany w tej miejscowości z powodzeniem od kilkunastu lat turniej wsi. Organizatorem imprezy było sołectwo Boruszyn z sołtysem Romanem Klewenhagenem na czele. Mieszkańcy Krosina, Boruszyna, Młynkowa i Tarnówka rywalizowali ze sobą w niezwykle ciekawych konkurencjach. Do najbardziej emocjonujących należał oczywiście rzut beretem, a do najbardziej widowiskowych – przeciąganie liny. Dużo emocji wzbudziła nowa na turnieju, a nieobca wszystkim gospodyniom domowym konkurencja wywieszania prania. W Boruszynie należało wykazać się oczywiście szybkością w tej dziedzinie. Wiele pań cieszyło się z nobilitacji wykonywanej przez nie codziennej czynności, która dzięki turniejowi urosła do rangi konkurencji sportowej. Miliłby się jednak ten, kto myśli, że wywieszanie prania należy do czynności bezpiecznych. Podczas turnieju panie wieszające męskie skarpetki do linki na pranie wiezione były bowiem na taczce i to z dużą prędkością. Nie zabrakło chętnych w chodzeniu na szczudłach. W tej konkurencji chętnie rywalizowali ze sobą młodzi zawodnicy. Dla tych najsilniejszych przygotowano toczenie opony, jak na wieś przystało, od traktora. Było też pchanie malucha, czyli polskiego fiata 126p. Spośród dziesięciorga zawodników każdej z drużyn, sześcioro zajęło miejsca w samochodzie, a czworo było odpowiedzialnych za zapychanie pojazdu. Podczas konkurencji pod nazwą bieg kelnera emocje sięgnęły zenitu, a atmosfera na widowni nie ustępowała tej, która towarzyszy ogólnopolskim biegom zawodowych kelnerów, organizowanym w różnych miejscach Polski. 

Zadowolone były również dzieci, na które czekały kolorowe dmuchańce i zabronione na co dzień smakołyki oraz stoisko z zabawkami. Warto podkreślić wzorową organizację turnieju oraz doskonałe przygotowanie zarówno torów wyścigowych, jak i przyrządów oraz urządzeń niezbędnych do przeprowadzenia kolejnych konkurencji. Boisko przy sali wiejskiej, na którym odbywała się impreza zmieniło się w miejsce rekreacji całych rodzin. Z trybun słychać było gorący doping a każda drużyna miała swoich wiernych fanów. Widzowie od swoich faworytów domagali się oczywiście miejsca na podium. Drużyny dopingowała także orkiestra dęta Gminnego Ośrodka Kultury w Połajewie. Z szansy na wygranie roweru oferowanej przez organizatorów skorzystała szczęśliwa mieszkanka gminy. Kolejnymi zwycięzcami okazali się reprezentanci wsi Tarnówko, najbardziej głośni przy rozstrzygnięciach sędziowskich i spornych sytuacjach, ale też dobrze przygotowani do zawodów. To dla nich wybrzmiały największe brawa i puchar wójta trafił do rąk kapitana drużyny. Drugie miejsca w turnieju wsi zajęła reprezentacja Boruszyna i to ona mogła poszczycić się pucharem przewodniczącego rady. Trzecie miejsce zajęła zgrana drużyna sołectwa Krosin i tym samym poza podium znalazła się niezwykle waleczna reprezentacja Młynkowa, która przypłaciła udział w turnieju kilkoma kontuzjami zawodników. Nie byłoby turnieju wsi bez zabawy tanecznej. Pląsy pod chmurką rozpoczęły się wczesnym wieczorem. Przygrywał zespół Best, a wielu orzekło, że w Boruszynie było the best.      

Podobne artykuły