Budka kontra kamienica

OBORNIKI. Pan Cichoń wiedzie spór z panem Chołdrychem o budkę z kwiatami, a dokładniej o jej lokalizację. Ta lokalizacja to narożnik ulicy Zamkowej i Rynku. Budka stoi tam od wielu lat, przytulona do narożnika kamienicy państwa Chołdrych i stanowi nie tylko miejsce sprzedaży kwiatów, ale i nieformalną toaletę dla okolicznych meneli. Właściciele kamienicy chcą ją otynkować z pożytkiem dla siebie oraz wszystkich osób odwiedzających Rynek, ale nie rozstawią rusztowań dopóki stoi tam budka. 

Budki ruszyć się nie da, bo choć kamienica jest prywatna, to chodnik pod budką jest gminny i to z gminą pan Cichoń podpisał umowę. Teraz Bogdan Chołdrych stara się o to, aby burmistrz wypowiedział Cichoniom umowę, a pan Cichoń straszy burmistrza żądaniem odszkodowana, gdyby ten mu umowę wypowiedział. Problem skomentował już radny Marek Lemański, winiąc za ten stan rzeczy urzędniczkę, która tak przygotowała umowę, że niełatwo ją będzie wypowiedzieć.
Byłoby jednak wyjście niemalże idealne. Gdyby za zgodą władz Obornik i przy akceptacji stron konfliktu budka z kwiatami stanęła na płycie Rynku. Zgrabna budka ożywiłaby pusty zwykle plac, poprawiłaby się komunikacja przy kamienicy a państwo Chołdrych mogliby przywrócić swemu budynkowi dawny blask. 
– Wtedy wszyscy byliby zadowoleni, a Rynek by się ożywił – pochwalił ten pomysł urzędnik i regionalista Krzysztof Nowacki. 

Podobne artykuły