Zmiany w stowarzyszeniu sołtysów z histerią i niesmakiem

GMINA OBORNIKI. W minionym tygodniu odbyła się kolejna narada sołtysów Ziemi Obornickiej. Spotkanie zaczęło się bardzo miło, od powitania i podziękowań, które burmistrz złożył na ręce byłego już sołtysa Kowalewka Wojciecha Partyki. Było podniośle i sympatycznie a Tomasz Szrama dziękując ustępującemu sołtysowi pogratulował też wyboru jego następcy i życzył mu samych sukcesów.

Jednak, gdy padła dość nagle ze strony prezes stowarzyszenia sołtysów gminy Oborniki Aleksandry  Łukaszyk propozycja zastąpienia Wojciecha Partyki w prezydium stowarzyszenia inną osobą z grona sołtysów, przestało być przyjemnie. 
Tu trzeba wyjaśnić, że Wojciech Partyka pełnił od lat stanowisko sekretarza stowarzyszenia. Ze swej funkcji zrezygnował oficjalnie zaledwie kilka minut przed propozycją pani prezes, by natychmiast wybierać jego następcę. Skądinąd wiemy, że taki pomysł Aleksandra Łukaszyk powzięła już na samą wieść o planach rezygnacji Partyki. Sytuacja zrobiła się niezręczna, bo przypominała scenę targów o buty zmarłego jeszcze przed zamknięciem nad nim trumny. – Wszystko musi mieć swój czas i swoje miejsce. Można było spokojnie poczekać do następnej narady w nadziei, że Wojciech zmieni zdanie lub aż zastanowimy się nieco głębiej nad jego następcą – skomentowała w kuluarach ten dziwny pośpiech jedna z pań sołtys. 
Podobnego zdania mógł być sołtys Ilski, który przypomniał, że – skoro w krajowym związku zasiada pan Sztuka, który od lat nie jest sołtysem, to może spróbować przekonać kolegę Wojciecha do przemyślenia swojej decyzji. 
Słowa Ilskiego wywołały u prezes Łukaszyk niespodziewaną erupcję emocji, niechęci a nawet agresji. Wyrzucała z siebie histerycznie zdania, – Ty tak zawsze mnie atakujesz. Nikt nie wymusza na Partyce odejścia. Ciągle masz jakieś pytania, jak se chcesz to możesz sobie zabrać to stanowisko, bo mam już dosyć… 
Pani prezes z każdym zdaniem nakręcała się coraz bardziej a słuchali tego wraz osłupiałym Ilskim nie mniej osłupiali inni sołtysi. Opisana tu sytuacja, a zwłaszcza późniejsze komentarze, dowiodły że podział pomiędzy „sołtysami pani Oli” a pozostałymi jest coraz głębszy i nie da się go już chyba łatwo zasypać. 
Ostatecznie dokonano wyboru i Wojciecha Partykę zastąpił Marek Tecław – Świerkówki – który pokonał Leszka Dąbrowskiego z Uścikowa. Uczestniczący w spotkaniu burmistrz oświadczył, że nie wtrąca się w sprawy sołeckie i było to z jego strony uspakajającym głosem rozsądku. 
Pytany przez nas Wojciech Partyka przyznał, że czuje wielki niesmak. – Pewne sytuacje zostały wymuszone a można było spokojnie poczekać.

Podobne artykuły