Po zatrzymaniu agresywnego recydywisty blisko 30 mężczyzn zaatakowało patrol policji na Zamkowej

OBORNIKI. W poprzednim numerze podaliśmy informację o bójce, do której doszło na obornickim rynku. Biły się dwie grupy młodych mężczyzn, mieszkańców okolic Rynku i ul. Armii Poznań. Kilka dni temu policja została oskarżona przez uczestników rozróby o nadużycie siły i wręcz pobicie uczestników bójki. 

Policja wszczęła wewnętrzne śledztwo. Jak się okazało dwóch policjantów nie tylko nie pobiło zatrzymanych, ale musiało się bronić przed atakiem prawie trzydziestu agresywnych napastników. 
W  sobotę 22 czerwca, w noc obornickich wianków, w pobliżu ul. Nadbrzeżnej około północy niesnaski pomiędzy mieszkańcami starego miasta a dzielnicy za Wartą po raz kolejny wywołały otwarty konflikt. Bójka, w której udział brało kilkudziesięciu młodych mężczyzn, szybko przeniosła się w okolice Rynku. Doszło też do kilkunastu mniejszych pojedynków. Jeden z nich, pomiędzy 18-letnim młodzieńcem i nieco starszym od niego kolegą, zauważył pieszy patrol policji, który był jednym z wielu pilnujących porządku podczas Dni Obornik.
Policjanci zatrzymali 18-latka, zakuwając go w kajdanki. Brat zatrzymanego skrzyknął kolegów i razem ruszyli na odsiecz skutemu. Funkcjonariusze, na widok blisko 30 wściekłych mężczyzn idących w ich stronę, wezwali posiłki. Tłum otoczył dwóch policjantów, żądając wydania 18-latka. 
Policjanci wycofali się do wejścia jednej z kamienic. Zatrzymanego usadzili na schodach a własnymi ciałami zablokowali wejście do budynku. Tłum napierał ze wszystkich stron, mundurowi zachowując zimną krew, nie przepuścili nikogo przez prowizoryczną blokadę. 
W tym czasie 18-latek, wykorzystując powstały chaos, starał się zdjąć kajdanki. Ręce miał skute na plecach. Próbując się uwolnić podjął próbę przemieszczenia rąk do przodu pod nogami. W trakcie przerzucenia kajdanek pod stopami stracił równowagę i spadł ze schodów. Policjanci pomogli mu wstać, ale wskutek upadku zatrzymany doznał obrażeń na całym ciele. Gdy policjanci podnosili zatrzymanego, jego brat rzucił się z pięściami na funkcjonariuszy. Zdążył uderzyć dwa razy jednego z policjantów zanim uciekł wraz z swoimi kolegami. 
Napastników przestraszył radiowóz i drugi patrol policji, które przybyły z odsieczą. 
18-latek został przewieziony do obornickiej komendy, natomiast dwa inne radiowozy szukały 21-letniego brata zatrzymanego, który zaatakował policjanta. Po krótkim pościgu ulicami Obornik, udało się go złapać. 
Bracia byli wcześniej znani wymiarowi sprawiedliwości z szeregu kradzieży. Między innymi to oni okradli cmentarz, dopuszczając się świętokradztwa. Za swoje czyny byli karani przez sądu. Dodatkowo podczas zatrzymania przy 21-latku znaleziono  skradzioną komórkę. 
18-latek za wzięcie udziału w bójce został ukarany mandatem. Jego brata za uderzenie funkcjonariusza na służbie, może czekać nawet więzienie. Policja stara się zidentyfikować pozostałych uczestników ataku na patrol.
 

Podobne artykuły