Europoseł dementuje

OBORNIKI. Po naszym artykule w sprawie objęcia mandatu radnego przez Grzegorza Wąsikowskiego skontaktował się z nami europoseł Marek Siwiec, aby stanowczo zdementować wszelkie informacje na temat znajomości obu panów, a szczególnie domniemania ich jakiejkolwiek współpracy. 

Europoseł odcina się od osoby Wąsikowskiego podkreślając z naciskiem, że nigdy nie zgodziłby się na zatrudnienie osoby z takimi „dokonaniami” a my czynimy zadość życzeniu europosła informując o tym fakcie naszych czytelników. 
Jednocześnie zastanawiamy się nad tym, kto i po co sieje informacje o tym, czego nie ma. Można wątpić w cudze słowa, ale przecież nie w fakty. Grzegorza Wąsikowskiego można było nie tak dawno spotkać wraz z Markiem Siwcem w obornickim urzędzie miejskim podczas konferencji prasowej i wizyty, jaką obaj panowie złożyli burmistrzowi. Udało nam się zapytać go o to, czy pracuje dla posła Siwca, co pan Grzegorz skwapliwie potwierdził. Taką informację przekazał też innym osobom chwaląc się dobrą komitywą z europosłem lewicy. „Pracą” dla europosła (mógł być to wolontariat) chwalił się Wąsikowski również naszemu rozmówcy, który poinformował nas o tym zastanawiając się jednocześnie, czy aby Marek Siwiec wie o tej „współpracy”. 
Telefon od europosła utwierdził nas w podejrzeniu, iż mogło to być jedynie zwykłe chwalenie się Wąsikowskiego. Markowi Siwcowi winni jesteśmy ukłon i przeprosiny a Wąsikowskiemu surowy przytyk.
Nie ma zapewne sensu poświęcać temu epizodowi większej uwagi, choć trudno na koniec uciec od pytania: jak skończy ktoś, kto tak właśnie zaczyna swój polityczny żywot?
 

Podobne artykuły