Absolutorium dla zarządu Trzech Rzek

OBORNIKI. Lokalna Grupa Działania (LGD) Kraina Trzech Rzek jest jednym z najbardziej prężnych stowarzyszeń w gminach, które do niego należą. Lista załatwionych przez Grupę spraw jest długa a koszty niewspółmiernie niskie w stosunku do osiągnięć. Ubiegłotygodniowe zebranie sprawozdawczo wyborcze LGD potwierdziło właściwe i skuteczne działanie zarządu w skład którego wchodzą: prezes Renata Gembiak – Binkiewicz z Ryczywołu oraz wiceprezesi Małgorzata Najdek z gminy Oborniki i reprezentujący gminę Murowana Goślina Andrzej Kosakowski.

Stowarzyszenie ma promesę na ok. 1,1 mln z przeznaczeniem na różne działania. Prezes Renata Gembiak-Binkiewicz syntetycznie przekazała osobom zebranym w gościnnych murach obornickiej dwójki wszelkie informacje o dokonaniach Grupy. LGD posiada zaledwie trzy płatne etaty i te trzy osoby realizują i koordynują ogromne projekty z różnych dziedzin życia. LGD sfinansowało wiele pomysłów, od zakupu nowoczesnej suszarni przez rolnika poczynając, po przez dofinansowanie kwotą ponad 400 tysięcy remontu świetlicy w Nieczajnie, po wiele imprez dla dzieci, dofinansowanie działalności teatru Scena na Holu i wielu, wielu innych. Organizowane są ciszące się wielkim powodzeniem rajdy rowerowe ścieżkami historyczno – edukacyjnie. Także inne przedsięwzięcia, których celem jest promocja regionu oraz szeroko pojęta integracja. 
Licznie przybyli wysłuchali sprawozdania pani prezes a jedyną osobą na sali, która była krytyczna okazał się  były radny gminy Oborniki Artur Michalak. Najpierw wyraził krytykę wobec zarobków osób prowadzących biuro LGD, bo nie jest dla niego jasne, kto i ile zarabia oraz dlaczego. Wyliczył więc to sobie sam i z wyliczenia zadowolony nie był. Niewybrednie atakował zarząd nie potrafiąc do końca wyartykułować, o co mu chodzi, aż wreszcie przyznał się, że kiedyś złożył wniosek o dofinansowanie i pieniędzy dostał, bo zbyt mało zdobył punktów. To mogło wyjaśniać jego złe nastawienie. Wystąpienie Michalaka, było jedynie epizodem spotkania a piszemy o tym dlatego, aby pokazać z jakimi problemami spotyka się czasem zarząd LGD. 
Michalak chciał także wiedzieć, kto dostał i ile pieniędzy i na jaki projekt. Prezes wyjaśniła, że wszystko jest wyszczególnione na stronie internetowej. Podobnych wyjaśnień udzieliła zebranym Małgorzata Najdek. Wskazała na wystawę dofinansowanych inwestycji i przedsięwzięć. Obecny na sali Mieczysław Kurzawa był przeciwny drukowaniu tego, co zostało zamieszczone na stronie internetowej w głębokim szacunku dla czasu i lasów. W kwestii płacy zarządu przypomniał Michalakowi, że pani prezes i jej zastępcy pracują bez żadnego wynagrodzenia a pensję dostaje tylko biuro. Ważną informacją było to, że działalność w roku minionym Grupa zakończyła na solidnym plusie. Ostatecznie sprowadzanie zatwierdzono jednogłośnie a zarząd LGD uzyskał pełne poparcie zebranych. 
 

Podobne artykuły