Obornickie Łazienki – wielkie otwarcie i rekordowa frekwencja

OBORNIKI. Oborniczanie, zgromadzeni w minioną niedzielę nad Wełną na historycznych Łazienkach, podziwiali powrót tego miejsca do dawnej świetności. Całymi rodzinami przyszli, by obejrzeć nowe schody, altanki, ścieżki pieszo-rowerowe oraz tarasy widokowe. 

Zaczęło się jednak już dzień wcześniej. Z okazji Nocy Muzeów prawie 150 osób wybrało się, pod przewodnictwem pracowników domu kultury, podziwiać nie tylko Łazienki, ale szczególnie fontannę specjalnie wynajętą na wielkie otwarcie. Około godz. 23 z rzeki wytrysnęły fontanny wody podświetlonej wieloma kolorami, które tańczyły w rytm muzyki. Była to wspaniała promocja przed wielkim otwarciem. Duża frekwencja następnego dnia potwierdziła, że trik marketingowy się udał. 
Nie był to jednak jedyny powód wysokiej frekwencji. Następnym była dobra organizacja, ale także wiele atrakcji i piękna pogoda. Stoiska gastronomiczne zostały rozstawione wzdłuż drugiego poziomu wału. Nie zabierały dużo miejsca a pomiędzy nimi mogła przejść cała rodzina trzymając się za ręce. W ten sposób organizatorzy udowodnili, że nowe Łazienki są gotowe nawet na większe imprezy plenerowe, co jest ważne przed zbliżającymi się Dniami Obornik. 
W pobliżu koryta rzeki ustawiono scenę. Pomiędzy nią a schodami znajdowało się dostatecznie dużo miejsca, by pomieścić kilkaset osób. Na pierwszym tarasie widokowym ustawiono pianino, na którym grał Maciej Markiewicz, krajowej sławy wirtuoz.
Motywem przewodnim zabawy były blues oraz muzyka klasyczna. Wyeksponowano zdjęcia starych łazienek, podświetlane nowymi lampami. Wszystko razem tworzyło niesamowitą atmosferę, unikatową dla Obornik. 
Markiewicz bawił gości do momentu przybycia burmistrza. Szrama znalazł się na scenie wraz z wójtem Wągrowca Przemysławem Majchrzakiem i skarbnik Rogoźna Iwoną Sip-Michalską. Obie te osoby były zaangażowane w tworzenie projektu budowy za ponad 800 tys. zł nowych Łazienek. Szrama złożył na ich ręce podziękowania od siebie i całego miasta. Mówił o drugiej i trzeciej części projektu przebudowy i renowacji: cieszymy się bardzo, że tylu państwa przybyło na otwarcie. Myślę, że cieszymy się wszyscy, że tą obornicką perełkę możemy podziwiać. To jest dopiero pierwszy etap budowy Łazienek. W drugim chcemy rozwinąć ścieżki piesze oraz zasiać zieleń. W trzecim etapie chcemy, żeby na drugi brzeg Wełny przebiegał pomost i żeby ten brzeg również dać do dyspozycji. 
Burmistrz nie wspomniał, czy tak jak w niegdyś, na Łazienkach będzie można cieszyć się kąpielą. Jak się później od niego dowiedzieliśmy, powstanie plaży jest niemożliwe ze względu na bardzo ostre wymagania sanitarne. Jednakże są plany wysypania morskiego piasku wzdłuż rzeki, by zwiększyć atrakcyjność kompleksu i stworzyć w centrum miasta specjalne miejsce do opalania. 
Podczas otwarcia zorganizowano turniej szachowy o puchar dziekana obornickiego. W pierwszej trójce znaleźli się Mirosław Zając, Marcin Dykcik i Remigiusz Piekarski, którzy otrzymali nagrody sponsorowane przez księdza Józefa Kamzola. 
Od czwartku Łazienki ochraniają trzy kamery. Już pierwszego dnia straż miejska nałożyła cztery mandaty za picie w miejscu publicznym. To okazało się skuteczne, ponieważ nie doszło jak dotąd do większych aktów wandalizmu. Jednym, który był widoczny, to napis umieszczony mazakiem na daszku nad schodami. 
Na deskach tymczasowej sceny do godz. 20 występowały zespoły taneczne z Obornik a na koniec Anna Polowczyk z zespołem grającym muzykę bluesową. W tym czasie na ręce władz Obornik spływały gratulację za dobrze wykonaną pracę. Efekt końcowej rzeczywiście zaparł wielu dech w piersiach, nie odbyło się jednak bez krytyki schodów. Nasza gazeta zwracała już na nie uwagę w poprzednich tygodniach. Nawet w niedzielę kilka osób potknęło się na końcowych stopniach, które są wyjątkowo strome. Burmistrz osobiście zbadał schody, potwierdzając problem i obiecał znaleźć wkrótce rozwiązania. 
Z inicjatywą renowacji Łazienek wyszła swego czasu burmistrz Rydzewska. Zmiana władzy nie pozwoliła jej dokończyć ambitnego projektu. Tomasz Szrama, wraz ze swoimi współpracownikami, stanęli jednak na wysokości zadania i wykonali kawał solidnej roboty przywracając blask obornickiemu zabytkowi.
 

Podobne artykuły