CBA przesłuchało Koralewskiego

OBORNIKI, POZNAŃ. Afera domniemanego łapownictwa związanego z obornickim samorządem zatacza coraz szersze kręgi. Prowadzonym przez pilską policję, pod nadzorem pilskiej prokuratury, śledztwo przejęło równolegle Centralne Biuro Śledcze z Poznania. 

Jak dowiedzieliśmy się od naszego źródła w wymiarze ścigania, CBA od pewnego czasu interesowało się wojewódzką agencją finansująca przedsiębiorczość. – Powiązanie jej prezesa Jacka Koralewskiego z będącym w kręgu zainteresowania organów ścigania w związku z domniemanym łapownictwem Krzysztofem Hetmańskim stało się przedmiotem szczegółowego śledztwa. 
Jak zdołaliśmy ustalić, były burmistrz i starosta Jacek Koralewski został w tej kwestii drobiazgowo przesłuchany na samym początku maja. Czy można powiedzieć, że jest to koniec jego kłopotów? – Być może nie, a nawet, że się dopiero zaczęły – stwierdził nasz informator. 
Na liście osób przesłuchanych i do przesłuchania w tej sprawie przez CBA jest wiele osób z kręgów establishmentu obornickiej polityki z samorządowcami włącznie. Posiadane przez nich informacje mogą ułożyć się ewentualnie w bardzo niemiły obraz korupcji wśród osób związanych z określonym środowiskiem politycznym. 
Osoba z bliskiego otoczenia Jacka Koralewskiego twierdzi, że ten ostatni pochodzi właśnie ze środowiska, w którym mylnie pojęte koleżeństwo jest najczęściej ważniejsze od zwykłej uczciwości i praworządności.
Czy w tym przypadku wystarczy tego „koleżeństwa”, by sprawa trafiła pod dywan?  Raczej nie, bo mleko się już rozlało, kiśnie i zaczyna coraz bardziej śmierdzieć – stwierdził obrazowo nasz informator. 

Podobne artykuły