Obwodnica Rogoźna za kilka lat jak dobrze pójdzie

ROGOŹNO. Gościem ostatniej sesji rady miejskiej Rogoźna był wiceprzewodniczący sejmiku wielkopolskiego Jerzy Kado. Stało się to okazją do zapytania go o losy obwodnicy miasta, na którą rogoźnianie czekają od lat. 

– Jest przymiarka na rok 2014-2020. To co nie weszło z poprzedniego rozdania wejdzie jako pierwsze w obecnym rozdaniu pieniędzy i w tej liczbie jest obwodnica w Obornikach. Trzeba wyremontować w Wielkopolsce około 1000 km dróg i nie ma na to pieniędzy. Z kolejnego rozdania będzie walka, co zrobimy a co musi dalej czekać. Walczę o północ województwa, ale wszystkiego się nie da. Obwodnica Rogoźna jest przymierzana na końcówkę roku dwudziestego – powiedział Jerzy Kado. 
Jednak jeżeli znów będzie poślizg i „coś” tam „gdzieś” nie wejdzie, to i ta data może być nierealna. W tej sytuacji nie pozostaje mieszkańcom Rogoźna nic innego jak uzbroić się w ogromną dozę cierpliwości albo liczyć na cudowne rozmnożenie się pieniędzy w kasie marszałka. Dotychczasowe protesty, blokowanie ulic, doprowadziły jedynie do tego, że władze wojewódzkie rozpoczęły w ogóle rozmowę o tej inwestycji. 
 

Podobne artykuły