Ciąża a polityka

OBORNIKI. Obornickim radnym udało się zrobić problem nawet z ciąży pani dyrektor opieki społecznej. Gdy miała referować podczas sesji działalność swojej placówki, a przygotowała to jak zwykle w sposób doskonały, radny Krzysztof Hetmański zaproponował, aby punkt z jej wystąpieniem przyśpieszyć, bowiem pani dyrektor jest w stanie błogosławionym, przebywa na zwolnieniu lekarskim i powinna odpoczywać a nie wysiadywać w ławach, czekając godzinami na swoją kolej. Przewodniczący Ciszak (tymczasowy następca Hetmańskiego) nie chciał się z nim jednak zgodzić, ponieważ nie tak sobie wszystko poukładał, by pani dyrektor mogła mieć pierwszeństwo. Sprawa ciąży pani dyrektor nabrzmiała do tego stopnia, że doprowadziła do głosowania czy ma siedzieć czy referować. Ostatecznie większość radnych była za tym, by nie przetrzymywać pani Hani i ustąpić jej kolejności. Pani dyrektor przekazała radnym wszystkie informacje w doskonałym tempie, zrozumiale i rzeczowo. Za co otrzymała od dżentelmena – wiceprzewodniczącego Drewicza podziękowania a od większości radnych brawa. 

Pierwszeństwo, jakiego jej udzielono, było ludzkim gestem, niestety kilku osobom zabrakło jakby człowieczeństwa, które stłumiła w niech polityka i walka o to – by moje było zawsze na wierzchu.

Podobne artykuły