Serenada pod drzwiami ukochanej

OBORNIKI. Walentynki w Obornikach można było spędzić na kilka sposobów. Dom kultury proponował emisję filmu „Jesteś Bogiem”, który zainteresował wielu młodych zakochanych. Na lodowisku miejskim późnym popołudniem zorganizowano „Ice Party”. Przy blasku kolorowych świateł puszczano romantyczne piosenki. Ci którzy z niej skorzystali mogli cieszyć się intymną atmosferą – łyżwiarzy było niewielu. Większość młodych wybrała się do restauracji i kin w Poznaniu. 

Jednak 16-letni mieszkaniec Osiedla Leśnego miał inny pomysł na Walentynki, niż "oklepany" wyjazd do Poznania. Przygotował, na wzór hiszpańskojęzycznych seriali,  serenadę dla swej ukochanej. 
Poszedł pod drzwi jej mieszkania w bloku naprzeciwko jego własnego. Na klatce schodowej włączył wcześniej przygotowany podkład muzyczny i z kwiatami w ręku zaczął śpiewać. Zwrócił od razu uwagę sąsiadów, którzy przez dziurkę od klucza spoglądali na chłopca oszalałego z miłości. Drzwi nadal pozostały zamknięte, nie podawał się jednak i utwór po utworze śpiewał dalej. 
Nie wytrzymał tego ojciec dziewczyny, który otworzył  drzwi i z nieprzymuszaną szczerością powiedział: „Kasi nie ma. Wyszła z mamą na zakupy”. Nastolatek wrócił do domu, postanawiając za rok wziąć swoją lubą na ów "oklepany" wyjazd do Poznania.

Podobne artykuły