Samochód pełen narkotyków i młodzieży na parkingu rożnowskiej szkoły

ROŻNOWO. Sobota była bardzo spokojna na całej Ziemi Obornickiej. Następny leniwy weekend, który większość oborniczan spędziła przed telewizorami. Co jednak robiła młodzież? 

Cześć z młodych oborniczan okupowała parkowe ławeczki popijając piwo. Inni pili w pubach. Jednak mała, kilkuosobowa grupka pojechała samochodem do Rożnowa. Zaparkowali w pobliżu szkoły i rozpoczęli "balangę".
W ruch poszły woreczki z marihuaną i amfetaminą. Chcieli się „zaprawić przed ruszeniem w miasto". Wśród głośnych chichotów opowiadali o dziewczynach, z którymi w najbliższym czasie wylądują w łóżku i o zabawie, która ich czeka. 
Przechwałki i marzenia przerwał im samochód przejeżdżający w pobliżu. Przerazili się nie na żary, gdy ujrzeli koguta na dachu auta. Jeden z nastolatków odpalił silnik i odjechał w siną w dal. Policjanci byli jednak szybsi i zablokowali drogę wyjazdową z parkingu. 
Funkcjonariusze podeszli do samochodu i zapukali dwa razy. Lekko odurzana młodzież opuściła szybę i z uśmiechem na ustach przywitała mundurowych. 
Nieszczery uśmiech wzbudził podejrzenia policjantów. Poczuli też zapach marihuany unoszący się w pojeździe. Natychmiast wszczęli procedury, których skutkiem było znalezienie u jednego z nastolatków dużej dawki narkotyków. 
19-letni Mateusz G. miał przy sobie sześć woreczków z marihuaną oraz cztery z amfetaminą. Jego marzenia o upojnej nocy pozostały niespełnione, gdy zamiast pięknej dziewczyny w ciepłym łóżku, musiał zadowolić się nocą na komisariacie z nieskorą do amorów grupą mężczyzn w mundurach.

Podobne artykuły