Lawinowy wzrost bezrobocia: rosnąca liczba absolwentów liceów i uczelni wyższych, którzy nie mogą znaleźć pracy

GMINA OBORNIKI. W styczniu zarejestrowało się w Powiatowym Urzędzie Pracy kolejnych 513 bezrobotnych, z czego połowę stanowią kobiety i jest to aż o 20% więcej niż w ubiegłym roku. 

Tymczasem w bardzo poważne kłopoty popadła następna duża obornicka firma z branży budowlano melioracyjnej i zwalnia swych pracowników. Wiąże się to z upadłością poznańskiej Hydrobudowy, której wspomniana firma była podwykonawcą. 
Lawinowy wzrost bezrobocia nie jest niestety w żaden sposób niwelowany ofertami pracy lub przysposabianiem do niej osób pozostających bez zatrudnienia. PUP zajmuje się w lwiej części rejestracją i sporządzaniem statystyk, a inwestorów jak nie było tak nie ma i raczej nie ma sensu ich wypatrywać. 
Wciąż są nadzieje na uruchomianie w Świerkówkach oddziału dużej firmy ze Złotkowa, ale ta ma w zasadzie komplet pracowników a boryka się jedynie z brakiem miejsca. 
Jedynymi zatrudniającymi są wszelakie Agencje Pracy Tymczasowej z koszalińską na czele, które werbuje fachowców dla RUUKKI. 
Niewiele może zdziałać burmistrz, bo nie do niego należy organizacja zatrudnienia w gminie chyba, że chodzi o kadrę urzędniczą i tak już mocno przecież rozrośniętą.
Niebawem szkoły opuszczą maturzyści i większość z nich ustawi się w kolejce dla bezrobotnych. Chcielibyśmy się w tym miejscu mylić, ale trzeba pamiętać, że uczniowie szkół obornickich i powiatowych są najgorzej wykształceni w całej Wielkopolsce, co znacznie ujmuje im szans na pracę i dalszy rozwój. 
Naszą tezę podpiera statystyka, która mówi, iż bezrobocie najczęściej dotyczy osób młodych w wieku 18-24 lat. Gdy nie ma pracy dobry jest choć staż. Na ten cel obornicki PUP dysponuje niebagatelną kwotą 1758,3 tys. złotych z Funduszu Pracy.
Niema co trzecia osoba bez pracy jest w wieku 25–34 lat. Mści się masowa likwidacja klas zawodowych i kursów dokształcających na rzemieślników w ostatnich 10 latach. Z lawinowo rosnącą liczbą bezrobotnych absolwentów szkół wyższych i liceów  nie wiadomo co zrobić. 
Wmawiano młodym, że wyższe wykształcenie chroni przed bezrobociem. To nieprawda. Niemal co czwarty bezrobotny ma wyższe wykształcenie i dotyczy to przede wszystkim młodych. Młodzi absolwenci uczelni mają coraz większe problemy ze znalezieniem etatu. A problem będzie narastał, bowiem w latach 2013–15 na  rynku pracy pojawi się kilkuset nowych absolwentów. To największa fala osób po studiach i po maturze w okresie powojennym. 
Nadal trudniej jest znaleźć prace kobietom. Pracodawcy obawiają się kłopotów związanych z macierzyństwem i opieką nad dziećmi. Mężczyźni najczęściej znajdują zatrudnienie w zawodach ślusarz, spawacz, robotnik budowlany, tapicer czy kierowca ciężarówki. Pewne szanse na pracę mają logiści a głównie magazynierzy. Coraz większa grupa oborniczan znajduje zatrudnienie we wronieckim Samsungu. Tu trzeba mieć jedynie świadomość, iż trwa tam selekcja pracowników i dłużej popracują jedynie najlepsi. Nadchodząca wiosna to także początek prac sezonowych. Jednak to wszystko, to marna pociecha, bo nie ma mowy o stabilizacji i jasnej przyszłości.

Podobne artykuły