PGKiM wraca na swoje

GMINA OBORNIKI. Głosami radnych koalicji rządzącej na wniosek burmistrza gmina powierzyła opiekę nad cmentarzem, targowiskiem, drogami gminnymi i gminną zielenią na wyłączność spółce gminnej PGKiM. Wybuchła ożywiona dyskusja dyskusja a radny Bogdan Bukowski nie krył, iż w jego opinii – przekazanie PGKiM tych zadań uzależni gminę od ich cen. 

Trudno mu się dziwić, bo pamięta on dobrze czasy, gdy do podsypania zagonka róż PGKiM „kupowało” aż osiem przyczep torfu. Pamięta jak przedsiębiorstwo zabierało dla siebie czynsze a faktury za naprawy w gminnych budynkach przesyłało do magistratu. Pamięta czas, gdy pracownicy tej spółki nie potrafili się wyliczyć z materiałów budowlanych, paliwa, a nawet kwiatków rzekomo posadzonych na miejskich klombach. Ceny usług świadczonych gminie sięgały wówczas kosmosu i koniecznym stało się wprowadzenie przetargów, by ceny wróciły znowu na ziemię. 
Burmistrz Tomasz Szrama w rozmowie z nami zapewniał – będziemy pilnować starych cen powiększonych ewentualnie jedynie o stopień inflacji a stare ceny znamy, bo wynikają też z umów. Na prace nie objęte umową jak na łatanie dziur czy zakup kruszywa, nadal będą przetargi.
Trzeba mieć nadzieję, że burmistrz upilnuje spółkę gminną, bo jak stwierdził jeden z radnych lubiących podpierać się terminologią rolniczą – wystarczy tylko na chwilę nie domknąć furtkę a już ci wlezą w szkodę. 
 

Podobne artykuły