Gdzie ci Hiszpanie?

GOŁASZYN, MANIEWO. Jedna z największych i może ostatnich inwestycji drogowych powiatu obornickiego wciąż nastręcza kłopotów przez marne wykonawstwo. 

Usterek na odcinku z Obornik przez Gołaszyn do Maniewa jest wiele a użytkownicy wieszczą, że ich przybędzie, bo popełniono zbyt wiele błędów podczas budowy. – Nie ma inwestycji bez usterek – zapewniał radnych dyrektor Jeran i sam wyliczał usterki wykryte na budowanej przez Hiszpanów drodze. Firma hiszpańska, która wygrała przetarg miała być europejskim wzorem dla innych wykonawców.
Gdy władze powiatu wychwalały jeszcze w kwietniu 2011 roku „asfaltowych cavalieros”, Andrzej Jeran stwierdził sceptycznie podczas sesji rady powiatu – boję się tych Hiszpanów. Odnotowaliśmy owo oświadczenie, aby dziś do niego dopisać z sarkazmem – no i wykrakał.
To nie koniec kłopotów z niesolidnym wykonawcą. Podczas budowy drogi przez Maniewo drogowcy weszli na prywatną działkę. Rolnik chce słonego odszkodowania i to najchętniej w euro. Tymczasem Hiszpanie wrócili już pod Madryt i to starosta będzie musiał ten problem jakoś sam rozwiązać.
 

Podobne artykuły