Albo drogi albo szpital

POWIAT OBORNICKI. Reprezentujący powiat podczas sesji rady miejskiej Obornik wicestarosta Andrzej Okpisz musiał odpowiedzieć radnym na kilka pytań związanych z drogami. Zwykle nieco zblazowany, często lekko niedoinformowany, tym razem błysnął wiedzą oraz ujął radnych swą życzliwością. 

Pytany o to, co powiat wybuduje gminie, odparł: na ten rok środków jeszcze nie rozdzielono. Słysząc o potrzebie szybkiego remontowania rozpadających się dróg powiatowych wyjaśnił z uśmiechem – remonty owszem będą, ale nie teraz. 
Anna Rydzewska prosiła go o przebudowę drogi Szczytniewskiej argumentując to słowami: jest ona już gęsto zabudowana, a do tego jazda nią tworzy znaczący skrót do Rogoźna. Andrzej Okpisz wysłuchał uważnie i odparł: obiecuję to rozważyć, choć takich dróg mamy wiele i też pilnych, to jednak Szczytniewską obiecuję się zająć. 
Wicestarosta słysząc, iż powiat przebudowuje zbyt mało swoich dróg odpowiedział: zamiast na drogach powiat skupił się na szpitalu, w który wpompował już 12 mln zł. Gdyby tak nie postąpił,, to na drogi miałby z dopłatami ponad 20 mln i wszystkie by przebudował. Jednak wybraliśmy szpital a społeczeństwo oceni czy ten wybór był słuszny. Bogdan Bukowski to zripostował: Szamotuły też mają szpital i do tego dbają o drogi dowodząc, że można, ze schetynówek pozyskać łatwo nawet po 6 mln złotych rocznie. Tu nasuwa się na myśl problem zbyt „krótkiej kołdry” zbyt małego powiatu, by przykryć nią i drogi i szpital.

Podobne artykuły