Sanepid i szpital: w Obornikach nie zanotowano przypadku grypy.

OBORNIKI. Od początku zimy zachorowały setki osób. Szpital  jest wypełniony chorymi a kolejki do lekarzy rodzinnych osiągają rekordowe długości. 

Poznańskie szpitale, na prośbę sanepidu, z powodu dużej liczby zachorowań na grypę wprowadziły  kwarantannę. W wielu placówkach rodzina może odwiedzić chorego jedynie poddając się rygorystycznym zasadom. Odwiedziny nie mogą trwać dłużej niż dwie godziny dziennie, może to zrobić tylko jednak osoba a odwiedzający musi udowodnić, że nie jest chory. W niektórych szpitalach z powodu grypy wprowadzono całkowity zakaz odwiedzin. 
Obornicka służba zdrowia nadal jednak uważa, że grypa nie dotknęła Ziemi Obornickiej. Z prośbą komentarz w tej sprawie udaliśmy się do obornickiego szpitala. Dyrektor Małgorzata Ludzkowska sama zachorowała i podczas jej nieobecności zarządza jej zastępca, Zbigniew Niestrata. Nie chciał on komentować szalejącej grypy, odsyłając do powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej. Kierownik sanepidu Marian Fiksa zapewnił nas, że w Obornikach nie panuje epidemia. – Nie mieliśmy ani jednego przypadku zachorowania na grypę. W szczególności żadnego przypadku grypy A/H1N1.
Chociaż sanepid nie wykrył żadnego przypadku grypy, setki chorych zdają się przeczyć dobremu samopoczuciu urzędników. W tej sytuacji możemy jedynie prosić oborniczan, by powstrzymali kaszel, wytarli posmarkane nosy i przestali udawać chorych.

Podobne artykuły