Okradali supermarkety w Obornikach, złapali ich w Szamotułach

OBORNIKI. W poprzednich numerach informowaliśmy o wielu kradzieżach, do których w grudniu i styczniu doszło w Obornikach. Podejrzewano, że złodzieje nie działają tylko na terenie Obornik, więc śledczy poinformowali o tych zdarzeniach policję w okolicznych powiatach. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. 

W minioną niedzielę około godz. 16   policjanci szamotulskiej patrolówki oraz wydziału kryminalnego doprowadzili do zatrzymania czterech przestępców. Zostali oni złapani na gorącym uczynku, gdy próbowali przenieść skradziony ze sklepu towar do samochodu. 
Okazało się, że przestępcy wzięli na celownik supermarkety, które nie są wyposażone w tzw. wykrywacze przy wyjściach. Wkładali towar do wózków a następnie, jakby nigdy nic, wyjeżdżali nim ze sklepu. Tak bezczelna kradzież udała im się kilkukrotnie.
W niedzielę najpierw dokonali jej w obornickim supermarkecie przy ul. 11 Listopada. Potem pojechali do Szamotuł, gdzie zostali pochwyceni. Akcja nie udałaby się bez anonimowego zgłoszenia od jednego z klientów sklepu, który zwrócił uwagę, że mężczyźni wyjechali z towarem bez płacenia. 
Zatrzymani to 23-latek z Unieścia, 28-latek z Koszalina, 45-latek z Koszalina i 44-latek z miejscowości Kredomino. Mężczyźni byli już wcześniej notowani m.in. za kradzieże. 
Policjanci już podczas zatrzymania podejrzewali, że pochwycili złodziei odpowiedzialnych również za kradzieże w sąsiednich gminach. Ich przypuszczenia potwierdziły się, gdy otworzyli bagażnik samochodu. Znaleźli tam artykuły spożywcze, przemysłowe i AGD, które pochodziły z kradzieży. Łączna wartość skradzionego towaru wynosi blisko 15 tysięcy złotych. W poniedziałek zatrzymani usłyszeli zarzuty, grozi im teraz do pięciu lat więzienia.

Podobne artykuły