Nadal nie wiadomo, ile będziemy płacić za śmieci w gminie Oborniki

GMINA OBORNIKI. 18 stycznia miała zapaść ostateczna decyzja w sprawie wysokości opłat za wywóz śmieci na terenie Poznania i okolicznych gmin, a w tym gminy Oborniki. Członkowie Związku Międzygminnego „Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej” nie doszli jednak do porozumienia. Ostatecznie ustalono, że decyzja zostanie podjęta dopiero 3 lutego. 

Warto pamiętać, że w lipcu tego roku w Polsce zaczną obowiązywać zmiany związane z wprowadzeniem podatku śmieciowego. Nie będziemy już podpisywać umów na wywóz śmieci z wybraną przez siebie firmą. Zapłacimy za to podatek śmieciowy i to miasto zajmie się wywozem naszych odpadów.
Rogoźnianie śpią spokojnie, bo ich gmina należy do związku proponującego stosunkowo niskie stawki. W odmiennej sytuacji są oborniczanie, którym przyjdzie zapłacić dwa razy więcej od sąsiadów. 
Opłata może być naliczana od ilości zużytej wody i ku takiemu rozwiązaniu skłania się radny Andrzej Ilski, uważając ja za najbardziej wymierne. Można je uzależnić od powierzchni mieszkania lub liczby mieszkańców w domu lub od gospodarstwie domowym, ku czemu skłaniają się włodarze gminy Oborniki. 
Na dzis Związek proponuje blisko 20 złotych za osobę w przypadku śmieci niesegregowanych i około 15 złotych w przypadku śmieci segregowanych. Wiceburmistrz Woszczyk, reprezentujący gminę w Związku zapowiedział podczas ostatniej sesji rady miejskiej, że na takie stawki się nie godzi.
Identycznie myśli coraz większa grupa włodarzy gmin. – Wszelkie decyzje zostaną niezwłocznie podjęte w momencie, kiedy Sejm uchwali poprawki, które zaproponował Senat. Przyjęcie poprawek spowoduje, że będziemy musieli w niektórych przypadkach zweryfikować nasze projekty – powiedział nam Przemysław Gonera, dyrektor Związku Międzygminnego, do którego należą Oborniki. 
Do tego Związku należy 10 gmin. Osiem nie zgadza się z zaproponowanymi stawkami. Gmina Komorniki zdecydowała się jednak obniżyć stawki swoim mieszkańcom do 10 złotych za śmieci posegregowane. – Postanowiliśmy na pierwsze pół roku zaryzykować i przyjąć stawkę bardziej strawną dla ludzi – zapewniał Jan Broda, wójt Komornik. – Przyjmujemy stanowisko, że należy bardziej rzeczowo podejść do wyliczania stawek, by stawka nie była obciążona błędem – stwierdził Piotr Woszczyk nie proponując jednak niższych stawek. 
Do maja powinien zostać rozstrzygnięty przetarg na wywóz śmieci. Część gmin zapowiada wystąpienie ze związku. W autoryzowanej wypowiedzi Woszczyk również snuje plany ewentualnej zmiany związku na taki, w którym stawki są niższe i bardziej przystępne. 
Wiceburmistrz po długich miesiącach stagnacji i nie mniej długich wahania, zaczął się skłaniać ku takiemu rozwiązaniu w obawie o to, że znaczna cześć mieszkańców gminy nie zapłaci horrendalnych stawek i będzie je musiała za nich płacić gmina.  

Podobne artykuły