Gospodarność wójta

RYCZYWÓŁ. Wójt Jerzy Gacek otrzymał w minionym roku 3098,72 zł zwrotu za podróże służbowe własnym autem. Daje nam to średnią miesięczną kwotę 258,23 zł, za którą można przejechać 308 km. 

Biorąc pod uwagę, że wójt nie ma zastępcy i wszystkie sprawy służbowe między innymi w stolicach województwa i powiatu załatwia sam, jest to kwota niewielka. Dla porównania burmistrz Obornik zarobił w ubiegłym roku na delegacjach 5.893,76 zł, a jeżeli jeszcze doliczyć prawie dwa tysiące wydane przez podatników na podróże wiceburmistrza Woszczyka, to otrzymamy dokładnie 7770,67 zł, co przy ustawowej stawce delegacji 0,8358 zł za kilometr daje nam zawrotną odległość 9297 km rocznie. Biorąc pod uwagę że oborniccy burmistrzowie starostwo mają dosłownie pod nosem, a dystans do Poznania jest dla nich o 20 km w jedną stronę mniejszy, niż dla Gacka, kwota wyższa o prawie 5 tysięcy może zastanawiać. Wielokrotnie wspominaliśmy o gospodarności ryczywolskiego włodarza, a powyższe wyliczenia zdają się ją potwierdzać. 
Dla uzupełnienia warto wspomnieć, że starostowie Olejnik i Okpisz zgarnęli za podróże własnymi samochodami w sumie prawie 2 tysiące, ale generalnie poruszają się oni służbowymi limuzynami z kierowcą, które rozliczane są na innych zasadach. Burmistrz Janus z Rogoźna otrzymał zwrot minimalnie mniejszy od sąsiada z Ryczywołu – 3007,61 zł, lecz część spraw Rogoźna załatwia za granicami gminy wiceburmistrz Ostrowski, którego delegacje wyniosły 2 tysiące zł.

Podobne artykuły