Biuro poselskie bez posłów

OBORNIKI. We wrześniu ubiegłego roku donosiliśmy o otwarciu w Obornikach biura senatorsko-poselskiego w którym mieli się spotykać z wyborcami senator Jan Filip Libicki – działacz Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego, związany ze Zjednoczeniem Chrześcijańsko Narodowym, potem Przymierzem Prawicy, następnie Prawem i Sprawiedliwością a obecnie Platformą Obywatelską oraz posłowie tejże PO w osobach Marii Małgorzaty Janyska i Kiliona Munyamy.

W dniu oficjalnego otwarcia senator i posłowie obiecywali swą obecność w każdy ostatni poniedziałek miesiąca oraz objęcie wsparciem i bezpłatnymi poradami prawnymi obywateli powiatu. Na wsparcie parlamentarzystów miały móc liczyć także gmina jak i powiat. Były brawa, wspólne fotografie, obietnicy współpracy i bankiecik na koniec otwarcia. 
Potem nadeszła szara rzeczywistość i tyle posłów widziano. Biuro w spornym baraku przy ulicy Garażowej stoi puste z drzwiami zamkniętymi na głucho dla potrzebujących parlamentarnego wsparcia. 
Wyjątkiem jest Kiliona Munzele Munyama, który jesienią spotkał się ponoć z posiadaczami ogródków działkowych, by wysłuchać związanych z tym faktem problemów. Tu warto zacytować Andrzeja Okpisza, który nie krył w czasie hucznego otwarcia biura opinii, iż – można mieć wątpliwości, co do chęci korzystania przez mieszkańców gminy z biura poselsko senatorskiego osób niczym nie związanych z naszą gminą.

Podobne artykuły