Zboczeniec w lesie koło kotłowni napastuje kobiety i dziewczęta

OBORNIKI. W minionym tygodniu na ścieżce leśnej w pobliżu obornickiej kotłowni przy Osiedlu Leśnym, mieszkaniec jednej z wsi pod Obornikami napastował kobiety i dziewczęta. 

W poniedziałek zaczepił dwie uczennice obornickiego gimnazjum. Jedną z nich chwycił za spodnie i nie chciał puścić. Koleżanka pomogła jej, odpychając mężczyznę. Obie uciekły do domu. Matka jednej z dziewcząt, jak nas poinformowała, zgłosiła sprawę policji. 
Następny incydent miał miejsce dzień później, gdy młoda kobieta spacerowała ścieżką leśną krzyżującą się z ul. Wybudowanie. Prawdopodobnie ten sam mężczyzna wypadł za krzaków i zaczął ją dotykać. Kobieta zdołała uciec do pobliskiego sklepu spożywczego na Osiedlu Leśnym, skąd uspokojona przez ekspedientki wezwała policję. 
Policja szybko zidentyfikowała sprawcę, gdyż był on już wcześniej zatrzymywany za próby seksualnego napastowania kobiet. Nie zdecydowała się jednak na jego aresztowanie, nie przedstawiono mu też dotąd żadnych zarzutów. 
Zboczeniec jest w połowie bezdomny, bo chociaż ma mieszkanie, częściej woli przesiadywać ze znajomymi na świeżym powietrzu i w różnych tak zwanych "melinach". Ma też problemy z mową. Zamiast wyrazów wydobywa się z gardła szereg dźwięków przypominających mlaskanie. 
Napastnik jest prawdopodobnie chory psychicznie. Policja twierdzi, że nie może na razie aresztować mężczyzny. Funkcjonariusze przed kilkoma dniami rozmawiali z nim, przekonując, aby powstrzymał się od napastowania kobiet i dziewcząt. 
Jednak niestabilny psychicznie mężczyzna pozostawiony na wolności nadal stanowi zagrożenie dla kobiet chodzących przez las w pobliżu Osiedla Leśnego. Z tego co wiemy nie wszystkie ofiary zgłosiły policji podobne incydenty.
Trudno powiedzieć co dokładnie chciał zrobić napastowanym, ale służby porządkowe powinny bardziej zdecydowanie ukrócić dotąd bezkarne zachowanie zboczeńca.

Podobne artykuły