Przerażone zwierzęta zaatakowały ludzi – jedna osoba w szpitalu

OBORNIKI, STOBNICA.. W ostatnim numerze relacjonowaliśmy szereg ciekawych a niekiedy tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w noc sylwestrową. Nie zmieściliśmy jednak opowiedzieć o reakcjach zwierząt na przyjście 2013 roku. Policja wraz ze strażą miejską musiały interweniować wielokrotnie, gdy zwierzęta reagowały agresją na huk fajerwerków.

Podczas zabawy sylwestrowej na rynku w Obornikach psy pogryzły dwie osoby.  Oborniczanin ze śladami zębów na łydce został przewieziony do szpitala. Druga ofiara miała jedynie pogryzioną kurtkę. Sprawcą zamieszania był wałęsający się po mieście kundel, przypominający wyglądem owczarka niemieckiego, który na odgłos wybuchów wpadł w szał i zaczął atakować ludzi. 
Do poważniejszego zdarzenia doszło w Stobnicy. O północy niebo rozświetliły fajerwerki wystrzeliwane z pobliskich wiosek. Hałas był znaczny. Pewne małżeństwo ze Stobnicy pod wybuchającymi fajerwerkami w otwartym oknie składało sobie życzenia. W rękach mieli kieliszki z szampanem, które rozbili o podłogę. 
Nagle usłyszeli warczenie ich własnego psa, który zbliżał się do nich. Skoczył na mężczyznę, próbując dostać się do gardła a kiedy mu się to nie udało, pogryzł ręce i nogi. Mężczyzna zdołał się uwolnić, chwycił żonę i uciekł do drugiego pokoju, zamykając drzwi. Chwilę później przechytrzył zwierzę, zamykając je w korytarzu. 
Sytuacja była na tyle poważna, że małżeństwo wezwało policję. Do Stobnicy szybko przyjechało dwóch funkcjonariuszy, którzy jednak nie mieli odpowiednich środków, by uspokoić psa. Mogli go jedynie zastrzelić, ale nie chcąc tego robić poprosili o pomoc straż miejską.  
W tym czasie szalejący pies zniszczył wyposażenie korytarza, przewracając szafki, niszcząc ubrania.  Szarpał też klamki od drzwi. 
Na szczęście straż miejska, doświadczona w łapaniu dzikich zwierząt, poradziła sobie z szalejącym psem w kilka minut. Uśpiła go korzystając ze specjalistycznego karabinu a następnie przewiozła do schroniska w Obornikach. Pies został poddany obserwacji i badaniom, które mają określić przyczynę jego agresji.
Innych, drobnych przypadków nietypowych zachowań zwierząt, wywołanych przerażeniem, które wywołały odgłosy wybuchów witających Nowy Rok, było wiele, żaden z nich jednak nie spowodował skutków, które zmuszałyby do interwencji służby porządkowe.

Podobne artykuły