Zapomniał o lampach?

KOWANÓWKO. W minionym tygodniu jedna z mieszkanek Kowanówka omal nie straciła życia przechodząc przez drogę krajową nr 11 na wysokości ulicy Przyjaciół Dzieci i to w miejscu wyznaczonym dla pieszych. Jest ono niestety mało widoczne po zmierzchu a jadący tamtędy kierowca zauważy przejście dopiero w momencie, gdy na nie wjeżdża, bo oznakowano go znakiem informacyjnym stojącym przy samym przejściu. By było bezpiecznie nad zebrą umieszczono specjalną lampę oświetlającą pasy, niestety nieczynną. 

Nie był to pierwszy przypadek bliski najechania pieszego, bo lampa nie działa już niemal dwa lata. Radny Bogdan Bukowski monitował sprawę lampy nawet u burmistrza, który od dwóch lat nie ma czasu na ponaglenie operatora drogi do naprawy feralnej lampy.
Mieszkańcy Kowanówka pytają Tomasza Szramę czy musi ktoś zginać, by wykonał on wreszcie telefon do konserwatora lub zlecił to któremuś ze swych licznych urzędników. 
 

Podobne artykuły