Wystrzałowy Sylwester

POŁAJEWO. Wszechobecny huk petard, feeria barw na niebie i śpiewy do białego rana – tak wyglądała sceneria sylwestrowej nocy w Połajewie. W całej miejscowości koniec roku świętowano hucznie i na bogato. 

Mieszkańcy spędzili tę noc bawiąc się na zabawach zorganizowanych w GOK-u i restauracjach, równie dobrze świętowano na tzw. domówkach, czyli według nieco starszej nomenklatury, po prostu na prywatkach. Tradycyjnie też zdarzyły się sytuacje palenia słomy na rozstajach dróg, co stanowi niepisana tradycję obchodzenia Sylwestra w Połajewie i okolicach. 
Odgłosy fajerwerków dało się słyszeć tu i ówdzie przez cały sylwestrowy wieczór. Niektóre z wystrzałów świadczyły o przygotowaniach do najważniejszej w roku godziny wystrzału, inne o organizowanych dla dzieci pokazach możliwości różnego rodzaju materiałów wybuchowych. Jak wiadomo dla dużej grupy milusińskich dzień skończył się na długo przed północą.  O godzinie 0.00  rozpoczęła się trwająca kilkadziesiąt minut kanonada, a niebo nad całą miejscowością rozświetlało się coraz to wymyślniejszymi i piękniejszymi fajerwerkami. Każdy, kto miał okazję obchodzić Sylwestra w Połajewie musi przyznać, że mieszkańcy nie szczędzą pieniędzy na widowiskowe uczczenie nadejścia Nowego Roku. 
Można rozpoznać miłośników tej formy zabawy poprzez lokalizację ich miejsc zamieszkania w punktach wybuchów. Nie tylko ci najbardziej majętni wydają spore pieniądze na fajerwerki. W grupie średnio zamożnych mieszkańców nie brakuje fanów maksymy: zastaw się a postaw się.  Na tej głośnej sylwestrowej rywalizacji na najpiękniejsze sztuczne ognie korzystają pozostali. Pokaz sztucznych ogni na miarę sporego miasta zadowolił wszystkich, którzy Nowy Rok lubią witać na świeżym powietrzu z kieliszkiem szampana przy huku fajerwerków.  

Podobne artykuły