Remontować czy zasypać

OBORNIKI. Płynąca niegdyś pod ulicą Chłopską Młynówka już dawno przestała napędzać turbinę pobliskiego młyna i zamiast być pożyteczną stała się uciążliwą. Wiszący nad nią most czas zamienił w ruinę i powstał problem, remontować go czy po prostu zasypać młynówkę i miejsce po moście zalać asfaltem.

Remont kosztować ma ok. 300 tysięcy złotych. Zasypanie będzie znacznie tańsze. Według Przemysława Mączyńskiego o co najmniej 100 tysięcy. To drugie wyjście proponuje Bogdan Bukowski, który problemem zajmował się jeszcze jako wiceburmistrz i zna go najlepiej. – Rozmawiałem w tej sprawie z ekspertami i stwierdzili oni jednoznacznie, że najlepiej będzie ten most zlikwidować, kanał zasypać i zrobić tam zwykłą drogę. Dodał, że gmina otrzymała już od starosty zgodę na zasypanie młynówki. 
Anna Rydzewska przypomniała, iż sprawa młynówki była poruszana przy budowie elektrowni. – Są pozwolenia, rozstrzygnięcia i plany. Inwestująca w elektrownię Enea zastrzegła sobie, iż nie będzie drugiej odnogi Wełny, by nie zmniejszać siły cieku na turbinę elektrowni. Dlatego Młynówka miała być zasypana.
Przeciwnikom zasypania jest radny Lemański, który uważa, że Młynówka tworzy krajobraz Obornik, jest związana z miastem historycznie i powinna pozostać. 
Zdaniem radnej Wąsowicz – ten teren i most jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych części naszego miasta.
Trudno nie przyznać jej racji, bo takiego bałaganu, brudu i ruiny jak tam trudno doszukać się w innej części Obornik. Gmina nie ma wyjścia i musi uporządkować ten teren. Jednak według części radnych, wydawanie 300 tysięcy na to, co do czego są takie wątpliwości jest złym pomysłem, bo kwotę tę lepiej przeznaczyć na bardziej sensowne inwestycje. Z drugiej jednak strony Młynówka stanowi dziedzictwo historyczne Obornik i jest związana z krajobrazem miasta. Wybór więc jest bardzo trudny – czy wydawać pieniądze na ratowanie, czy ją po prostu zasypać. 

Podobne artykuły