Powitanie Nowego Roku w Obornikach – striptiz w wykonaniu pijanych gimnazjalistek, wyrywane włosy, guziki i bielizna na płycie rynku oraz parkingowy bombiarz

OBORNIKI. Nowy Rok oborniczanie przywitali hucznie. Chociaż większość we własnych mieszkaniach i na prywatkach, to miejscem spotkań tych, którzy woleli świętować na świeżym powietrzu, był rynek. 

Urząd miasta wraz z domem kultury już tradycyjnie zorganizowali sylwestrowe atrakcje i wspólne odliczanie do północy. Przed sceną, postawioną przy wschodniej pierzei rynku, barierkami wygrodzono miejsce do tańca. Tam nie można było wejść z alkoholem. 
OOK w ciekawy sposób zadbała o porządek. Zorganizowało loterię, na którą kupon otrzymywało się w zamian za puste butelki po napojach wyskokowych. Sposób się sprawdził, o czym świadczyły pełne worki szkła.
Zabawa rozpoczęła się krótko po godzinie 22 a frekwencja była niższa niż w latach poprzednich. Pojawiła się przede wszystkim młodzież gimnazjalna i licealna. Nic więc dziwnego, że między pijanymi uczniami różnych szkół doszło do kilku bójek. 
O dziwo, jak podają służby mundurowe, bójki toczyły się głównie pomiędzy przedstawicielkami płci pięknej. Młode oborniczanki obrzucały się wyzwiskami, ciągnęły za włosy a nawet niekiedy używały pięści, szczególnie na ul. Nadbrzeżnej jak i samym rynku. Straż miejska była zmuszona interweniować kilkakrotnie i rozdzielać zacietrzewione dziewczęta. 
Najciekawszy dla widzów konflikt miał miejsce przy małym moście. 18-letnia mieszkanka ul. Piłsudskiego pokłóciła się z rówieśniczką z bloków przy Powstańców Wielkopolskich. 
Podczas szarpaniny jedna z dziewcząt rozerwała drugiej koszulę. Na jezdnię potoczyły się guziki i kawałki bielizny, a widzowie nagrodzili oklaskami bujne dziewczęce kształty. Konflikt został zażegnany przez chłopaka obnażonej dziewczyny, który podbiegł i zasłonił jej piersi własną kurtką, co jednak spotkało się z okrzykami niezadowolenia wśród widzów. 
Nie był to jeszcze koniec pokazu bielizny i dziewczęcych piersi w sylwestrową noc na rynku. 
Tuż przed północą na rynku pojawiło się dodatkowo kilkuset oborniczan, tym razem były to już całe rodziny. W ostatnich minutach 2012 roku życzenia złożył burmistrz Tomasz Szrama, który próbował polać najbliższych szampanem. Pokaz sztucznych ogni zorganizowany za pieniądze podatników robił wrażenie. Noc rozświetliły kolorowe fajerwerki, których wybuchy słychać było z odległości kilku kilometrów. 
Gdy na niebo powróciła ciemność, ponowiono tańce.  Atmosfera stawała się z minuty na minutę coraz bardziej gorąca, nic więc dziwnego, że grupa pijanych gimnazjalistek postanowiła zafundować męskiej części Obornik noworoczny striptiz.
Na płytę rynku spadały górne części garderoby dziewcząt. Gdy w ruch poszły pierwsze staniki, zabawę przerwała matka jednej ze striptizerek, której przeraźliwe krzyki zmroziły rozochoconych widzów. 
Oburzona rodzicielka rzuciła się w kierunku córki, zakrywając jej nagość. Przekrzykując muzykę nakazywała powrót do domu. Odważna po wypiciu alkoholu dziewczyna zaczęła się "stawiać". Doszło do rodzinnej szarpaniny. W końcu matka chwyciła za włosy roznegliżowane dziecko, zmuszając je do opuszczenia płyty rynku. Po kilkunastu metrach takiego upokorzenia córka pchnęła matkę wprost na zaparkowany w pobliżu samochód marki Ford. 
Ofiarą rodzinnej kłótni padło lusterko pojazdu, więc kobiety zostały ukarane mandatem. Awantura zniszczyła jednak "gorącą" atmosferę, bo reszta striptizerek przerwała występ.
– Mieliśmy więcej wezwań, niż w roku ubiegłym. Na szczęście nie dotyczyły one poważnych przypadków naruszenia prawa. Głównie chodziło o zakłócanie ciszy i spokoju. Najpoważniejszy przypadek dotyczył mężczyzny w średnim wieku, który za pomocą petard zniszczył parkomaty na rynku  – powiedział nam rzecznik prasowy komendy policji w Obornikach st. asp. Marcin Marcinkowski. 
Wspomniany mężczyzna, 35-letni Dariusz P., wrzucał petardy do środka parkometrów, korzystając z otworu wydającego resztę. W ten sposób uszkodził przynajmniej dwie maszyny a straty wyceniono na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak się okazało, parkingowy "bombiarz" był poszukiwany listem gończym prokuratury w Gorzowie Wielkopolskim. Mężczyzna spędził Nowy Rok w areszcie. 
Już nad ranem na Osiedlu Leśnym, obok nowo budowanych bloków odurzeni "rozbieranką" na rynku młodzieńcy zorganizowali konkurs wspinania się na żuraw budowlany. Po kilku upadkach z dużej wysokości na ziemię, młodzież straciła zainteresowanie niebezpieczną zabawą. Zniknęła na kilka minut przed pojawieniem się radiowozu.
Podsumowując naszą relację, jesteśmy pełni uznania dla organizatorów. Mimo, że frekwencja była chyba najniższa z wszystkich zabaw sylwestrowych zorganizowanych na rynku, atrakcji nie brakowało. Ponieważ wieść o głównym punkcie programu, czyli striptizie w wykonaniu młodziutkich obornickich dziewcząt, rozchodzi się po mieście, za rok spodziewamy się rekordowych tłumów.

Podobne artykuły