Płonął dom letniskowy

OWCZEGŁOWY. Tamtejszy dom letniskowy, położony w pobliżu lasu, było to zaciszne miejsce, w którym można było odpocząć od codzienności. Chociaż budynek był zbudowany do  użytku sezonowego, miał lokatora. Był to mężczyzna w średnim wieku pochodzący ze znanej rogozińskiej rodziny. W sobotni wieczór rozkoszował się spokojem ze szklanką napoju w jednej ręce i papierosem w drugiej. 

Intensywny relaks sprawił, że szybko zapadł w sen. Wybudził go drażniący dym. Gdy otworzył oczy ujrzał płomienie ogarniające jego kochaną chatę. Zdołał w porę wydostać się z pomieszczenia, zanim dym uniemożliwił mu oddychanie. 
Natychmiast pobiegł do sąsiada i wezwał z jego telefonu straż pożarną. Około godz. 21 dyspozytor w Obornikach otrzymał zgłoszenie o palącym się budynku. Do Owczegłów pojechały cztery jednostki straży pożarnej, dwie zawodowe z Obornik i dwie należące OSP Rogoźno. 
Strażacy po przybyciu na miejsce starali się opanować płomienie. Po kilkunastu minutach  ugasili żywioł. Spaliła się jednak doszczętnie duża część poddasza. Straty obliczane są na ponad 10 tys. zł. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Podobne artykuły