Wyczyny radnego Ariela

OBORNIKI. Z soboty na niedzielę bracia Ariel i młodszy od niego Mariusz M. bawili w znanej obornickiej restauracji Młynek.  Był już późny wieczór i obaj bracia przebywali w większym towarzystwie. Lał się alkohol i było dość głośno. 

Nagle w restauracji wybuchła awantura. Według jednego ze świadków, wywołał ją dość mocno już pijany Mariusz M. Doszło do rękoczynów i konieczna była interwencja policji. 
Gdy przybyli stróże prawa, młodszy z braci okazał się być bardzo agresywny. Zaatakował jednego z policjantów wymierzając mu cios. W tej sytuacji został zatrzymany i przewieziony do komendy policji celem złożenia wyjaśnień. 
Wówczas starszy Ariel, będący radnym miasta Obornik z listy PO, postanowił wraz z kolegami odbić brata z rąk funkcjonariuszy. Cała grupa ruszyła z Młynka w kierunku komisariatu. Tam doszło do gorszącej awantury obfitującej w okrzyki, przekleństwa i groźby. 
Radny Ariel M. miał wykrzykiwać na całe gardło pod adresem policjantów – wy k…y, wy ch..e i temu podobne epitety. Ponoć straszył ich, że jest radnym i będzie policjantów karał oraz zwalniał z pracy. Jego stan wskazywać mógł upojenie alkoholowe. Policjanci interweniowali dla przywrócenia ładu i porządku. 
– W toku postępowania policji została zatrzymana grupa mężczyzn a pierwszy zatrzymany usłyszał zarzut o naruszenie nietykalności osobistej funkcjonariusza na służbie. Jego sprawa oraz sprawy pozostałych trafią teraz do sądu – wyjaśnił oficer prasowy powiatowej komendy policji w Obornikach st. asp. Marcin Marcinkowski. 
Ponadto za używanie niecenzuralnych słów i zakłócenie porządku Ariel M. miał zostać ukarany mandatem w kwocie 100 złotych. Butnie odmówił jego przyjęcia i ta sprawa też trafi do sądu.
Laurka, jaką wystawił sobie radny Platformy Obywatelskiej nie licuje z pewnością z powagą jego funkcji. Człowiek stanowiący prawo w swojej gminie, przedstawiciel rządzącej partii, sam winien też prawa przestrzegać pamiętając, że reprezentuje swoich wyborców.

Podobne artykuły