W obornickim porcie płetwonurkowie szukali utopionego wędkarza

OBORNIKI. Na obornickim akwenie wodnym zwanym „małym portem” grupa płetwonurków nurkowała pod  lodem przy temperaturze poniżej zera. Na brzegu obserwowała ich działania grupa funkcjonariuszy straży pożarnej, którzy  przy pomocy tzw. echo sonaru asystowali nurkom. 

Skąd to całe zamieszanie? Około godz. 13 znany obornicki wędkarz przyszedł do portu, jak w każdy poniedziałek, by oddać się swojemu hobby.  Krew zmroziła się mu w żyłach, gdy wokół przerębla zauważył rozrzucony sprzęt wędkarski a wokół nie zauważył żadnego z wędkarzy. 
Doświadczony wędkarz pomyślał, że któryś z jego kolegów wpadł do przerębla i utonął. Natychmiast wezwał policję, która po drodze na miejsce zdarzenia zawiadomiła straż pożarną. 
Po krótkich oględzinach przerębla zdecydowano się wezwać do Obornik specjalną grupę ratownictwa wodnego-nurkowego z Poznania. 
Przez osiem godzin trwały poszukiwania topielca. Po kilku pierwszych zanurzeniach nurkowie znaleźli i wyciągneli krzesełko wędkarskie. Utwierdziło ich to w przekonaniu, że pod lodem, rzeczywiście znajdują się zwłoki. 
Godzina po godzinie przy pomocy wciągników, sań lodowych, sprzętu asekuracyjnego oraz podręcznego sprzętu burzącego przeszukiwano dno zbiornika. Do godziny 19 ratownicy wyciągnęli jedynie rękawiczki, nie znaleziono jednak żadnych innych poszlak sugerujących, że w wodzie znajduję się ciało człowieka. 
Godzinę później policja poinformowała straż pożarną, że niedoszły topielec pojawił się cały i zdrowy na komendzie. Mężczyzna wyjaśnił mundurowym powód całego zamieszania. 
Dzień wcześniej wybrał się ze znajomym na ryby. Nadciągnęła lekka odwilż i lód pokrywający „mały port” był bardzo cienki. Wędkował za daleko od brzegu i krucha pokrywa załamała się pod nim. Na ratunek pospieszył znajomy, który jako doświadczony wędkarz miał przy sobie koło ratunkowe i linę. Po kilku próbach udało się wydostać zmarzniętego mężczyznę z lodowatej wody na brzeg. 
Wędkarza zawieziono go do domu, bojąc się o jego zdrowie. W emocjach zapomniano o sprzęcie wędkarskim. Krzesełko  znalazło się pod wodą wraz z mężczyzną i utonęło. Gdy sprawę wyjaśniono, nurkowie zakończyli poszukiwania a policjanci oddali wędkarzowi wyłowione krzesełko.
 

Podobne artykuły