Krytyka budżetu

OBORNIKI. W miniony piątek radni Obornik uchwalili głosami koalicji budżet gminy na rok 2013. Była burmistrz Anna Rydzewska oświadczyła: ten budżet jest jednym z najgorszych uchwalonych w tej gminie. Mam ośmioletnie doświadczenie jako burmistrz oraz pełną świadomości tego, co można by zrobić i jak ten budżet zaplanować. Wydatki bieżące wzrosły o 23 miliony i nie ma uzasadnienia dla takiej rozrzutności.

Rydzewska przypomniała też, że – w 2008 roku mieliśmy 8 miejsce w Polsce w kategorii gospodarowania pieniędzmi, a teraz spadliśmy tak nisko jak nigdy. Ta gmina i każdy jej mieszkaniec zasługuje na lepszy budżet i lepsze gospodarowanie naszymi podatkami. Bogdan Bukowski dodał: aż pięciokrotnie mniej będzie inwestycji, pomimo, iż dochody gminy ciągle wzrastają. 
Skarbnik Joanna Kus-Gzyl starała się wytłumaczyć takie planowanie obiecując: planujemy zamknąć przyszłoroczny budżet nadwyżką. Obiecała też – od 2015 roku wydatki inwestycyjne mogą wzrosnąć. Poskarżyła się na ogromne wydatki na oświatę i komunikację gminną – która pochłania ponad 1,5 miliona złotych. Nasz budżet na niestety swoje granice a sytuacja ekonomiczna jest trudna. Pani Joanna przypomniała – burmistrz Szrama w dniu objęcia urzędu przewidział, że sytuacja finansowa będzie z roku na rok gorsza.
Wspierał ją radny Cyranek prosząc burmistrza Szramę: by pan czasem nie kupił drugiego anioła – tak jakby to bożonarodzeniowy anioł pochłonął budżet gminy. 
Radni opozycji nie przyjmowali argumentów pani skarbnik. Bukowski przypomniał, że – oświatę i opiekę społeczną finansuje państwo, w wielu gminach to w zupełności wystarcza a nasza gmina dokłada coraz więcej. Wytknął jej nadmierne zadłużanie gminy. – Brać pożyczki potrafi każdy głupi. Przecież lepiej jest pozyskiwać miliony z zewnątrz a programy nadal są. Tylko na drogi można było sięgnąć po 3 mln a wy sięgacie po maksimum 200 tysięcy. 
Dyskusja była długa i niewiele wniosła. Głos zabierali radni opozycji a radni koalicji, którzy podczas posiedzeń komisji krytykowali wiele założeń budżetowych, w czasie sesji nagle zamilkli. Na dany im sygnał podnieśli zgodnie ręce na znak poparcia „niczym małpki” – jak określiła ich jedna z radnych, tym razem zresztą głosując razem z nimi. 
Opozycja nie poparła budżetu gminy na rok przyszły, jednak będąc w mniejszości przegrała i w gminnym budżecie znajdą się niewielkie środki na inwestycje i ogromne kwoty na płace, premie i temu podobne wydatki nie mające wpływu na rozwój gminy. 

Podobne artykuły