Burmistrz Szrama traci prawo jazdy

OBORNIKI. Właśnie uprawomocnił się wyrok Tomasza Szramy w sprawie karnej o spowodowanie wypadku drogowego, w którym poważnie ucierpiał rowerzysta. 

W wyniku uprawomocnienia wyroku, do nazbieranych wcześniej za przekraczanie przepisów w ciągu roku, w którym doszło do wypadku 18 punktów karnych, sąd zasądził mu kolejne 10 punktów. Łączna suma 28 punktów karnych powoduje bezwzględną utratę prawa jazdy. 
– To nic, że sprawa dotyczy zdarzenia sprzed lat, ponieważ karę można wymierzyć było dopiero po uprawomocnieniu się wyroku – usłyszeliśmy w komendzie wojewódzkiej policji w Poznaniu, gdzie analizowane są rejestry karanych za wykroczenia drogowe. Jak nas poinformowała st. sierż. Ewa Ochocka z zespołu prasowego policji w Poznaniu sprawa Tomasza Szramy została przekazana już do komendy policji w Obornikach w celu wszczęcie postępowania zmierzającego do odebrania prawa jazdy. Dodała też, że – jeżeli kierowca uzyska więcej niż 24 punkty karne, będzie kierowany na kurs reedukacyjny (wcześniej musi zdać ponownie egzamin). Natomiast, jeśli w ciągu pięciu lat zgromadzi kolejne 24 punkty, prawo jazdy zostanie mu znów odebrane.
Wszystko wskazuje na to, że odebranie prawa jazdy burmistrzowi jest już jedynie kwestą czasu i mogą tu nie wystarczyć zabiegi kolegów z PO, by powstrzymać starostę przed spełnieniem jego powinności. 
Jeżeli tak się stanie, to dojazd burmistrza do pracy z Kiszewa do Obornik stanie się kłopotliwy, a warto jeszcze pamiętać, ze kolejny egzamin trzeba będzie zdawać według nowych, znacznie ostrzejszych kryteriów.
Sprawa Tomasza Szramy powinna stanowić przestrogę dla wszystkich, którzy przedkładają brawurę nad rozsądek i mają szczególną skłonność do łamania przepisów ruchu drogowego.

Podobne artykuły