W poniedziałek Oborniki zostały całkowicie sparaliżowane – gdy nadużym moście trwały prace drogowe, mały most zablokowała ciężarówka

GMINA OBORNIKI. W poniedziałek 8 października w godzinach popołudniowych Oborniki sparaliżował rekordowy korek. Zablokowane zostały wszystkie drogi wyjazdowe z miasta. Żeby przejechać od Staszica do Obrzyckiej potrzeba było ponad 40 minut. 

Zablokowanie miasta spowodowane było zamknięciem naraz obu mostów przez Wartę. 

Na ul. Mostowej przy dużym moście, na podległej rządowi szosie krajowej drogowcy kładli nowy asfalt. Ruchem sterowano wahadłowo a do tego co pewien czas zamykano całkowicie przejazd, gdyż ciężki sprzęt przemieszczano z jednej strony szosy na drugą.  

Równocześnie zamknięto dla ruchu mały  mostu. Samochód ciężarowy na wrocławskich numerach rejestracyjnych zablokował na ponad pół godziny ruch w obie strony. Kierowca ciężarówki chcąc ominąć korek na skrzyżowaniu Mostowej i Szamotulskiej, ignorując znaki wyznaczające tonaż i szerokość pojazdów mogących przejechać przez mały most, próbował po nim przekroczyć Wartę. W konsekwencji doprowadził do zablokowania mostu. 

Ciężarówka przejeżdżała zajmując niemal całą szerokość przeprawy. Gdy dojechała do środku mostu, zatrzymały ją samochody jadące z przeciwnej strony. Z kolei za ciężarówką też zdołało na most wjechać kilkanaście pojazdów. W ten sposób z obu stron mostu zaczął tworzyć się gigantyczny korek. 

Przez blisko godzinę kierowca ciężarówki starał się wydostać z pułapki. Wreszcie po długich awanturach i niemal kaskaderskich wyczynach, kierowcy jadący od strony ul. Szamotulskiej zdołali wycofać swoje pojazdy za skrzyżowanie Szamotulskiej i Armii Poznań, wypuszczając ciężarówkę z pułapki. 

Wieczorem tego samego dnia celebrowano na rynku uroczystą Mszę Papieską. Stąd u wielu oborniczan zakiełkowało przekonanie, że to uroczystości religijne na rynku spowodowały wcześniejsze zamknięcie mostu. Nie była to jednak prawda.

Tego wieczoru kilkuset wiernych zebrało się na rynku we wspólnej modlitwie a wokół pomnika Jana Pawła II złożono wiele dziesiątków kwiatów.

Niestety, musimy to ponownie napisać: gdy oborniczanie i przejezdni stali w niekończących się korkach, po raz kolejny wyglądało na to, że miastem nikt kompetentny nie zarządza a służby porządkowe śpią w samozadowoleniu.

Podobne artykuły