Rząd Tuska po raz kolejny doprowadził do wielkiego bałaganu na szosie krajowej nr 11 – gigantyczne korki i brak dojazdów do sklepów

GMINA OBORNIKI. Trwa długo oczekiwana przebudowa rządowej drogi krajowej nr 11. Plan przewiduje roboty drogowe od ul. Mostowej w Obornikach do końca Bogdanowa. Szczegóły zmian omawialiśmy w poprzednich numerach. 

Pracownicy Zarządu Dróg Krajowych starają, by ich praca nie stwarzała dużych problemów. Wprowadzili ruch wahadłowy, ale nie zawsze jest on sterowany płynnie, o czym świadczy ogromny korek w miniony piątek. Sznur samochodów ciągnął się od ronda w Obornikach niemal do wiaduktu w Ocieszynie. Taka sytuacja cyklicznie się powtarza.

Narzekają handlowcy i restauratorzy, którym znacznie zmalały dochody. Skupiliśmy się na jednym przykładzie. Sklep spożywczy GS w Bogdanowie od tygodnia boryka się z niskimi obrotami spowodowanymi brakiem dojazdu. Klienci podjeżdżali pod sklep drogą prowadzącą do świetlicy wiejskiej. Zgodnie z planem przebudowy szosa ma zostać podniesiona o kilka centymetrów, więc wyznaczono jej nowy zarys przy pomocy specjalnych kloców. Ich wysokość uniemożliwia przejechanie samochodem bez utraty podwozia. Zablokowano w ten sposób dojazd zarówno do świetlicy, jak i do sklepu. Na pytanie, gdzie jak teraz dojechać do sklepu, drogowcy odpowiedzieli nam: będą dwa dojazdy, ale dopiero musimy je wybudować. 

Sklep świeci pustkami a drogowcy nie byli nam w stanie powiedzieć, kiedy udrożnią dojazd. Jednak obornickie GS może ubiegać się w sądzie od rządu o odszkodowanie za poniesione straty. Nie udało się nam też uzyskać odpowiedzi, kiedy roboty na szosie krajowej zostaną ukończone.

Podobne artykuły