Ruszyła lawina zwolnień. Jak żyć?

GMINA OBORNIKI. Gdy Tomasz Szrama stanął do wyborów obiecał uroczyście, trzymając rękę na sercu: stworzenie spółdzielni socjalnych tworzonych przez określone grupy osób, które mogą liczyć na wsparcie i specjalne uprawnienia w prowadzeniu działalności. Organizację miejsc pracy dla trwale bezrobotnych przy wsparciu urzędu pracy i funduszy europejskich. 

Niestety skończyło się na czczych obietnicach, a tymczasem sytuacja na rynku pracy pogarsza się niemal z dnia na dzień. Firma Cargotec z Kowanowa zwalnia właśnie wszystkich zatrudnionych. W okresie od 30 września do 31 grudnia pracę utraci 35 osób. Zwalnia też firma Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Tombud Tomasz Wicherek. Tu zwolnienia obejmą 40 osób i nastąpią w dwóch etapach w listopadzie i w grudniu. 

Zwalnia firma DT Swiss Polska oraz FAM Cynkowanie Ogniowe S.A. – Tylko te oficjalnie zgłoszone jako zwolnienie grupowe dotyczą 75 osób – powiedział nam dyrektor PUP Leszek Juraszek. 

To jednak nie koniec. Zwalnia pracowników wiele firm budowlanych, padają firmy handlowe wypychane z rynku przez powstające bez końca markety. Kłopoty mają też firmy transportowe, bo jak nie mają ich mieć, skoro w gminie Oborniki są jedne z najwyższych podatków od środków transportu w całej Wielkopolsce. 

Jeżeli są zwolnienia grupowe, to choć zapewnione są zwalnianym świadczenia gwarancyjne. Niestety, wiele osób traci pracę w inny sposób i pozostają im jedynie niespełnione obietnice burmistrza. 

Grupa takich osób jest znacząca a Leszek Juraszek wyjaśnia: PUP Oborniki nawiązał kontakt z firmami zwalniającymi pracowników uzyskując informacje, że przeprowadzone zwolnienia, w świetle przepisów prawa pracy nie mają charakteru zwolnień grupowych. 

Gdzie więc ten obiecany „system spółdzielni socjalnych”? Gdzie, panie burmistrzu z Platformy Obywatelsiej, obiecana „organizacja miejsc pracy dla trwale bezrobotnych”. – Jak żyć? – pytał swego czasu premiera pewien paprykarz. – Jak żyć? – pytają dziś burmistrza Szramę osoby bezrobotne.

Podobne artykuły