Kontrowersje wokół trzeciej Biedronki

OBORNIKI. Budowa nowej Biedronki przy ul. Czarnkowskiej idzie pełną parą. W minionym tygodniu plac budowy odwiedziła straż miejska wraz z policją. Powodem były skargi mieszkańców, którzy nie mogą wyjechać z własnych posesji. 

– Obudziłem się rano, ubrałem, otworzyłem bramę chcąc wyjechać do pracy i zdębiałem. W miejscu drogi, która wyjeżdżałem do pracy każdego ranka przez ostatnie 10 lat, znajdowała się jedna wielka dziura – opowiadał mieszkaniec Czarnkowskiej.  Droga wewnętrzna, o której mowa, rozpoczynała się na wysokości myjni samochodowej i prowadziła do siedmiu posesji. Na początku roku magistrat postawił przy tym fragmencie Czarnkowskiej żywopłot i barierki. Miały one uniemożliwić mieszkańcom zjazd z ulicy przez chodnik. Pomysł, który był rozsądny, po rozkopaniu drogi wewnętrznej uniemożliwił całkowicie wyjazd. Biedronka, na mocy porozumienia z obornickim samorządem, ma przebudować okoliczne drogi wewnętrzne. Nie powiadomiono jednak o tych planach mieszkańców. – Mogli chociaż przejść się od domu do domu i nas poinformować, że będą rozkopywać. Postawilibyśmy samochody dalej – żalili się. 

Po interwencji policji pracownicy Biedronki wyrównali drogę, tak aby można było po niej chociaż częściowo przejechać. – Policji przypadła rola mediatora w całej sprawie. Udało się doprowadzić do kompromisu – powiedział nam rzecznik komendy Marcin Marcinkowski. 

Budowa jeszcze jednej Biedronki w Obornikach budzi mieszane uczucia. Będzie to trzeci sklep tej firmy a właściciele małych sklepików są wielce niezadowoleni, podobnie jak kierownictwa supermarketów innych firm, z którymi Biedronki konkurują. Na razie przy Czarnkowskiej postawiono halę w stanie surowym. Inwestor nie chciał się pochwalić, kiedy nastąpi otwarcie nowego marketu.

Podobne artykuły