Wóz bojowy straży sprzedany bez wiedzy władz gminy za 4 tys. zł

RYCZYWÓŁ. Janusz F. z urzędu gminy samowolnie sprzedał dwa samochody jednostek OSP, uzyskując za nie  4,5 tys. zł. Pierwszym sprzedanym był wóz bojowy OSP Lipa. Samochód kilka miesięcy wcześniej, po kontroli państwowej straży pożarnej, został wycofany ze służby i skierowany do naprawy. Jak ustalono, z powodu zbyt długiej eksploatacji zniszczeniu uległo podwozie pojazdu. Druhowie nie mieli miejsca w remizie, gdzie mogliby go parkować, więc na mocy porozumienia z gminą samochód znalazł się na terenie dawnej mleczarni w Ryczywole. 

W sobotę w godzinach popołudniowych pod budynek starej mleczarni podjechał ciągnik ze sztywnym holem i zabrał wóz strażacki. Janusz F. bez porozumienia z radą gminy, wójtem czy zarządem OSP wywiózł samochód do kupca w Gościejewie, a następnie sprzedał go za 4 tys. zł w gotówce. Był to Star 266 wyprodukowany w latach osiemdziesiątych XX wieku. Ten sam pojazd w wersji militarnej używany był przez Wojsko Polskie podczas operacji w Afganistanie. Cena rynkowa wozu bojowego wynosiła ponad 10 tys. zł. Kupiec spostrzegłszy się, że kupił pojazd okazyjnie, jeszcze tego samego dnia wystawił auto na sprzedaż na jednym z polskich portali internetowych, żądając za niego 13 tys. zł. 

Sprawa ujrzało światło dzienne, gdy jeden z ryczywolskich druhów znalazł ofertę sprzedaży w internecie. Natychmiast zawiadomił o tym fakcie zarząd OSP i urząd gminy. W poniedziałek specjalna delegacja wraz z Januszem F. udała się do Gosciejewa i odkupiła samochód. Janusz F. ponownie w ten sam sposób sprzedał nieużywany samochód OSP Gorzewo za 500 zł.  Prezes gminny OSP Ryczywół Eugeniusz Wenerski całą sprawę komentuję tymi słowami: zarząd rozmawiał o sprzedaży tych pojazdów jednak nie podjęto żadnej decyzji. Moim zdaniem serce Janusza było w dobrym miejscu, jednak wyszedł za bardzo przed szereg. Pojazdy OSP są mieniem gminy i to ona ma prawo nimi zarządzać. Akcję Janusza F., który sprzedał je bez porozumienia z gminą, można uznać za nielegalną.

O sprawie jednak nie została powiadomiona policja, nikt nie wniósł również zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.

Podobne artykuły