Spór o znaki drogowe na Osiedlu Leśnym

OBORNIKI. Osiedle Leśne coraz bardziej przypomina poligon nauki jazdy, upstrzony znakami drogowymi tam, gdzie potrzeba i tam gdzie sa zbędne. Jedne informują a inne dezinformują. – Coś z tym trzeba zrobić – stwierdzili radni Bogdan Bukowski i Renata Wąsowicz, oboje fachowcy i nauczyciele nauki jazdy. 

Podczas sesji rady miejskiej Bukowski wygarnął władzom za bałagan informacyjno znakowy na osiedlu a w odpowiedzi burmistrz Szrama oświadczył: usłyszeliśmy tu krzywdzące oskarżenia dotyczące ruchu drogowego. Pan Mączyński jest drogowcem i się zna na przepisach. Poprosił go o wyjaśnienia kwestii złych znaków drogowych na osiedlu Leśnym. Mączyński powiedział:  wypowiedzi nie słyszałem, ale się do domyślam, że chodzi i Drogę Leśną i 15 stycznia. Tu wywiódł, że wszystko jest w porządku, bo kontrolowali to ważni ludzie. 

Bukowski nie dawał za wygraną: panie kierowniku, w strefie zamieszkania jest dozwolona szybkość 20 km/h a pan ustawił raz znak 20 raz 30 km/h. Tymczasem faktycznie w prawie drogowym jest zapis nie podlegający interpretacji nawet przez pana Mączyńskiego, iż „w strefie zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h”, więc Bukowski miał rację. Po chwili gorącej dyskusji rację mu przyznał także Mączyński. – Jeden błąd jest, nawet nie jeden bo znaki są też do poprawienia. Jest też błąd bo w jednym miejscu jest zamiast dwudziestki  trzydzieści na godzinę. Znaki zostaną usunięte, w terminie nie pamiętam jakim.

Podobne artykuły